poniedziałek, 30 stycznia 2017

Harmonia

Witajcie Kochani! Pewnie nie spodziewaliście się mnie tak szybko z powrotem? Cóż... nazbierało się prac do pokazania a i kolejne na stole, zatem trochę częściej będę dzieliła się z Wami tym, co uda mi się stworzyć, na bieżąco.

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moją pierwszą pracą, którą stworzyłam dla 49 and Market. Jak łatwo można było w międzyczasie zauważyć, na blogu pojawił się banerek DT a ja stałam się szczęśliwą członkinią zespołu projektowego dla świetnej, amerykańskiej marki. Minęły długie lata odkąd zrezygnowałam ze wszystkich kilkunastu design teamów, ale w tym roku postanowiłam znów wesprzeć kilka świetnych inicjatyw a jednocześnie twórczo rozwinąć się w pracy z wspaniałymi produktami. :) Mam nadzieję, że uda mi się Was w ten sposób poinspirować ;)

Zatem, moja pierwsza praca dla 49 and Market to layout z moimi zdjęciami (cudownie uchwyciła mnie nieoceniona i przezdolna Paulina Wośko). Uwielbiam te zdjęcia i mogłabym sama siebie scrapować z ich wykorzystaniem nieustannie. Tym razem postawiłam na temat przewodni: Harmonia/Harmony, jako, że tej harmonii w życiu trochę mi brakowało w ostatnich latach. Gnałam gdzieś, niepotrzebnie skręcając w ścieżki, które mnie nie cieszyły, trudno było mi pogodzić życie prywatne z zawodowym. W tym roku będzie inaczej :) Będzie Harmonia :)

Gorąco Was zachęcam do odwiedzenia bloga 49 and Market, na którym znajdziecie mój post, w którym opisałam w jaki sposób powstał scrap oraz jakich dokładnie produktów użyłam. Tutaj tylko wspomnę, że pracowałam z pięknymi kolekcjami Vintage Artistry oraz Heirloom Botanicals oraz nowymi zestawami kwiatków z linii Vintage Shades a także z cudnymi stemplami tej marki.









To wszystko na dziś :) Już wkrótce kolejne projekty, a tymczasem zachęcam Was do śledzenia mojego fanpage na Facebooku, gdzie znajdziecie zawsze świeże informacje o moich warsztatach :)

niedziela, 29 stycznia 2017

10 lat różnicy

Witajcie Kochani! Dziękuję pięknie za odwiedziny i komentarze i obiecuję pojawiać się w tym roku na blogu częściej! 
Dziś moja pierwsza praca dla sklepu scrapki.pl, z którym współpracuję jako projektantka wspierająca (support designer) i od czasu do czasu będę się z Wami dzielić moimi pomysłami na wykorzystanie świetnych produktów dostępnych w tym uwielbianym przez wszystkich sklepie. :) Pewnie mało kto pamięta, ale współpraca ze scrapkami to mój powrót w to samo miejsce po... 6 latach przerwy :) 

Mój dzisiejszy projekt to drewniana rama ze zdjęciami Róży w wieku 2 i 12 lat - zatem obrazuje 10 lat różnicy... aż trudno uwierzyć, że mój maleńki berbeć jest już pannicą. Jedyne co się nie zmieniło to jej niewątpliwy urok. ;-) Jakich produktów użyłam oraz jak powstała ramka przeczytacie na blogu scrapki.pl, do czego Was gorąco zachęcam. 

Chciałabym Wam tylko nadmienić na marginesie, że rama jest obłędna, wiem, że na stanie w scrapkach zostało kilka sztuk, zatem kto zainteresowany - spieszcie się! Tę ramę miałam już okazję dekorować kilka lat temu (dokładnie 6) w ramach współpracy z Pink Paislee, zatem dodatkowa inspiracja z ramą pod tym linkiem. :) A teraz już tylko zdjęcia, zapraszam:







Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wspaniałego nowego tygodnia! 


piątek, 20 stycznia 2017

Romantycznie i dziewczęco - album

Witajcie Kochani! Jedno, przeogromne DZIĘKUJĘ pragnę dziś Wam posłać, za to, że zaglądacie do mnie i zostawiacie ciepłe słowa. Jest mi niesamowicie miło! 

Dziś znów przynoszę ze sobą album, tym razem bardziej tradycyjny, ale jak zwykle - stworzony od podstaw przez me ręce. W zasadzie nic nowego - nadal jest dziewczęco/kobieco i nieco romantycznie... Lubię pracować bez papierów scrapbookingowych ale lubię również czasem po nie sięgnąć i nadać im mojego ulubionego smaczku, pobielenia, kwiatów, kontrastu... 

W dzisiejszym albumie wykorzystałam papiery Blue Fern Studio, dostępne w Craft4You. Bardzo dobrej jakości, bardzo grube, łatwe i wygodne w pracy. W Craft4You znajdziecie kilka różnych kolekcji, których wspólnym mianownikiem jest delikatny, romantyczny styl, trochę shabby chic, z elementami vintage. Dobry na śluby, do prac rodzinnych... na pewno będziecie mieli na nie mnóstwo świetnych pomysłów. 

Mój pomysł to album ze zdjęciami Róży - już jeden z tymi zdjęciami zrobiłam, ale zwyczajnie miałam ochotę na kolejny, w innym stylu i klimacie. Delikatny lawendowy kolor z papierów (tak, to jest fiolet. Tak, oswoiłam go. Tak, nawet już go lubię!) podbiłam tuszowaniami w podobnym odcieniu, bielą oraz złotymi akcentami. Naturalne gałązki, przestrzenne dodatki z masy, drobne kwiaty wewnątrz i okazałe na okładce, pobielenia, delikatna tekstura tu i ówdzie, kontrastowe czarne naklejki z napisami od Studio Forty oraz czarne chlapania... Wszystko to sprawiło, że album to prawdziwy grubasek :) Lubię takie! 










To wszystko na dziś, ale mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu wrócę z kolejną nowością :)
Tymczasem życzę Wam cudownego, pełnego inspiracji weekendu! 


czwartek, 5 stycznia 2017

Album. Bez papieru!

Witajcie Kochani! Dziękuję za odwiedziny w nowym roku, dziękuję, że jesteście tu ze mną, to bardzo motywujące, aby pisać, dzielić się tym, co twórczego mi się w głowie roi i w rękach pali :)

Dawno, dawno temu zaczęłam zapisywać wszystkie swoje bardziej lub mniej dziwne pomysły kreatywne z nadzieją, że kiedyś na każdy pomysł przyjdzie pora. Dziś przyszła chwila, kiedy mogę pokazać coś, nad czym myślałam długo, ale tworzyłam krótko. :)
A myślałam o czymś w rodzaju albumu... bo z serią zdjęć... ale zupełnie bez użycia papieru. Zatem nie jest to typowy papercraft, sama nie wiem jak i gdzie to "coś" zaszufladkować. :) Zainspirowałam się trochę zwojami papirusu, trochę roletą okienną - szalone zestawienie, ale kto powiedział, że nie da się znaleźć inspiracji w codziennym życiu? :) Zabrałam się do pracy, wzięłam płótno, stemple (Studio Forty - zestawy Wspomnienia i Nie przestawaj marzyć), tusze, farby, mgiełki, klej i oczywiście zdjęcia w dłoń i tak oto powstał kolejny niby-album w nietypowej formie. Jest zwój, który można odwinąć, a następnie z powrotem zrolować, zamknąć. Można go też powiesić w dowolnym miejscu, jak obrazek, makatkę. Wspaniale mi się pracowało z płótnem i z pewnością wkrótce to powtórzę. :) A Wy, co myślicie o moim nowym pomyśle? :)










Pozdrawiam ciepło! 


Nowy, kolorowy rok

Witajcie Kochani w Nowym Roku! Tak się złożyło, że ostatnie tygodnie 2016 spędziłam w ciepłych, przytulnych, slowlife'owych domowych pieleszach i nie w głowie mi było blogowanie ani nawet craftowanie. Strasznie cenny to był czas, który otworzył mi oczy i umysł na wiele nowych wyzwań, które czekają w nowym roku. I tu niespodzianka - nie tylko craftowych! :) 

Nie chcę tym razem robić żadnego podsumowania poprzedniego roku, bo na to już nie pora, czas minął. Mogę tylko napisać, że był na równi wspaniały i jednocześnie tragiczny. Serce pękło mi kilkukrotnie, ale kilkukrotnie urosło do gigantycznych rozmiarów. Poznałam mnóstwo fantastycznych ludzi ale i poznałam się na ludziach. Odwiedziłam cudowne miejsca, spróbowałam nowych rzeczy, coś zyskałam i coś straciłam. Taki klasyczny mix szczęścia i rozpaczy. Ale dość o tym, to już za mną. Czas na nowe!

Przede mną nie ma żadnego stosu postanowień, rzeczy koniecznych do wykonania, odhaczenia, zaplanowania "na mur-beton". Żadnej diety, żadnej siłowni, żadnej rzeczy, która do mnie nie pasuje. Wręcz przeciwnie, zupełnie bez przekory: mam zamiar więcej jeść (bo mam zamiar też więcej gotować ale i kulinarnie zwiedzać) i dłużej wylegiwać się na kanapie (bo mam tyle książek i filmów do nadrobienia!). Rozpieszczać się. W ramach rozpieszczania mam zamiar dać sobie prawo do psychicznego komfortu, do popełniania błędów, do nie przejmowania się nieżyczliwością, do słabości i nałogów, do podzielenia się czasem zupełnie innym kawałkiem mnie, niż ten, który jest również Wam, moi drodzy, znany.  
Wkrótce zaproszę Was w nowe, blogowe progi. :) Wierzę, że wszystko ma swoją porę i zupełnie bez znaczenia jest, jeśli coś się zmienia od trzynastego lub osiemnastego a nie od 1 stycznia :) Tymczasem jeszcze jesteśmy tu i teraz i wiedzcie, że ogromnie się cieszę, że możemy wspólnie wskoczyć w nowy rok. Bo będzie on bardzo dobry. I bardzo kolorowy. :) 

Na dobry, mam nadzieję, początek - nowy album. Szarość i brak śniegu w moich stronach skłania wyłącznie do jednego - trzeba pokolorować świat, wpuścić nieco słońca, posłodzić i polukrować. Tak zrobiłam :) Z mieszanki moich ulubionych zdjęć Róży, tektury, akwareli, kwiatów i cudownych stempli oraz naklejek Studio Forty Designs - powstał album w kształcie exploding boxa :) Dacie wiarę, że nigdy nie zrobiłam boxa jako kartki? takiego z tortem w środku. Nigdy. Ale mam album i nie zawaham się go użyć na warsztatach w tym roku. Szczegóły wkrótce! 













Bądźcie szczęśliwi w nowym roku! 

LinkWithin

.