piątek, 7 marca 2014

Przybij piątkę!" i... mapka / "High five!" and... the sketch

Witajcie kochani! Mamy piątkowy wieczór, co niewątpliwie oznacza, że zaczął się weekend! Choć uwielbiam swoją pracę, to dokładnie tak, jak wielu pracujących - już od poniedziałku tęsknię za piątkiem, a Wy? :) 
Dziś przynoszę ze sobą dwie nowości - inspirację, jak zwykle, ale również coś zupełnie nowego na tym blogu. Słowem wstępu: zawsze chciałam tutaj dzielić się czymś więcej niż tylko swoimi skromnymi pracami, jednak rzadko miałam na to czas. Aktualnie trochę czasu mi przybyło a i motywacji, aby być tutaj częściej i być może ciekawiej - mam więcej :) Pomysłów również nie brakuje, zatem od czasu do czasu postaram się podrzucić Wam to i owo, spoza strefy inspiracji. A może nadal będzie to inspiracja... ale nie scrapbookingowa. 
Dziś zapraszam Was do zabawy :) Piątek to 5 dzień tygodnia, a ja mam dla Was piątkę na piątek. W niektóre piątki, na tym blogu znajdziecie listę 5 rzeczy, pytań, inspiracji, różności... Czasem będzie zabawnie, niekiedy refleksyjnie, być może nawet kontrowersyjnie. Listy 5 rzeczy będą opatrzone moim komentarzem, bo - jak każdy - wiele mam w głowie, zwykle wiele mam do powiedzenia, a i do podzielenia się z innymi zwykle coś się znajdzie :) Zatem... zaczynamy! :)

Hello Friends! We have a Friday evening, which undoubtedly means that the weekend started! Although I really love my job, as many other workers - each Monday I really miss to Friday, and you? :)
Today I have two new things - inspiration, as usual, but also something completely new on this blog. The word of introduction: I always wanted to share here more than just my humble projects, but rarely had the time for it. Currently I have some more time and even the motivation to be here more often, and I hope -  with more interesting things. Also no shortage of ideas, so from time to time I will try to drop you this and that, from outside of the inspiration zone. Or maybe this will be the inspiration ... but not about scrapbooking.
Today I invite you to have some fun! Friday is the 5th day of the week, and I have for you Five on Friday. In some Fridays, on this blog you will find a list of 5 things, questions, inspiration, miscellaneous... Sometimes it will be funny, sometimes reflective, perhaps even controversial. The lists of 5 things will be always with my subjective comments, because - as everyone - have a lots in my head, usually a lot got to say, and even something to share with others. :))) So... let's start! 


PRZYBIJ PIĄTKĘ! / HIGH FIVE! 

 Do stworzenia tej listy, zainspirowało mnie samo życie ale także inna, zabawna i dłuższa lista. Zakładam, że na mojego bloga zaglądają głównie crafterzy, scrapbookerzy. Ile razy wkurzaliście się na ludzi "spoza branży", którzy nie rozumieli Waszego hobby? Ile razy wszystkie te crafterki/crafterzy, którzy swoje życie poświęcili twórczości a przy okazji wychowaniu dzieci lub pracy zdalnej słyszeli, że... siedzą w domu i nic nie robią? :) Ile razy słyszeliście jak mało warta jest Wasza twórcza praca? No właśnie! Ja słyszałam mnóstwo wkurzających słów na przestrzeni lat - pozostaje się z tego pośmiać! :)

To create this list, inspired me life but also similar, funny and a longer list. I assume that my blog is visited mostly by crafters (scrapbookers). How many times you were angry when the people "outside the industry" did not understand your hobby? How many times all of these crafters, who spent their lives on creating and raising children or  working home office, heard that ... sit at home and do nothing? How many times have you heard how little worth is your creative work? That's it! I've heard a lot of annoying words over the years - remains a good laugh out of this!

Do rzeczy: oto lista rzeczy, z którą ja miałam najczęściej do czynienia... 
To the point: here's a list of things which I heard very often...


5 RZECZY, KTÓRYCH NIE WOLNO MÓWIĆ CRAFTEROM!
5 THINGS YOU SHOULD NEVER SAY TO A CRAFTER! 



1. Och, Ty siedzisz sobie w domu z dzieckiem więc masz mnóstwo czasu na te pierdólki! / Oh, you're a SAHM, so you have plenty of time for these stupid things!
Serio?? No tak, przecież domem i dzieckiem zajmują się krasnoludki... a ja robię tylko te głupoty... / Really? You're right, after all, the dwarves cleaning my home and care of my child... and I making only these stupid things...

2. Ja to znam, ja wiem, ja to robiłem już w podstawówce, tylko to się nie nazywało scrapbooking! / I know it, I know, I already was doing it in elementary school, just it was not called scrapbooking!
Taaa... a ja w podstawówce robiłam jajecznicę z krewetkami tylko wtedy nie nazywało się to kuchnią fusion! / Yeah.. and when I was in elementary school I did scrambled eggs with shrimp, but then it was not called as a fusion cuisine yet... 

3. 20 zł za tą kartkę? Chyba żartujesz! Mogę sobie taką kupić w spożywczaku za 2 złote! / $7 for this card? Are you kidding me! I can buy very similar in the grocery store by paying $0,50!
To idź i kup! / Then go and buy!


4. Potrzebuję 100 zaproszeń na mój ślub -  co to dla ciebie, jeden wieczorek i gotowe! Chyba mi nie odmówisz? / I need 100 invitations for my wedding - what does it for you, one evening and you're done! I think you not refuse me?
Och, pewnie, a nie potrzebujesz może 500 szt.? I tak nie mam absolutnie nic do roboty dzisiejszego wieczoru! / Oh, sure, and maybe do you need 500 pcs? Actually, I haven't absolutely nothing to do this evening...

5. Hmmm... i na serio lubisz... dłubać te... rzeczy? / Hmmm ... and you really have fun with making these... things?
Nie, skąd! Tak się tylko umartwiam, szczerze mówiąc to cierpię kiedy tworzę, naprawdę! / No, no! It's only the mortification, honestly I hate it when I make these things, really!


A teraz Wasza kolej! Przybij piątkę i napisz w komentarzu jakie Ty najbardziej irytujące rzeczy usłyszałaś/usłyszałeś na temat swojej twórczości :) Jestem niesamowicie ciekawa! 
And now your turn! High five, and write in the comments what most annoying words you heard about your creative work! I am extremely curious!

*****************************************

A dla tych, ktorym nie chce się czytać/pisać zostawiam coś do pooglądania :) Na Portalu Scrapujące Polki, o czym ostatnio pisałam - wystartowało 5 marca nowe wyzwanie MAPKA#MARZEC_2014. Serdecznie Was zapraszam do podjęcia wyzwania! A oto moje inspiracje! Posłuchałam Was i połączyłam miętę z żółcią i fioletem! Jeśli chcesz przywitać się z mapką - zajrzyj na Portal, tu jej nie znajdziesz! 

And for those who do not want to read/write I leave something to look at :) Here are my inspiration for sketch challenge for  Scrapujące Polki site (Polish only!). Thanks to your suggestions, I combined mint with the yellow and the violet!



Dziękuję za odwiedziny i życzę Wam wspaniałego weekendu! :) 
Thank you for your visit and wishing you a wonderful  weekend!

49 komentarze :

Ewa pisze...

No uśmiałam się, nie ma co :D
U mnie oprócz wszystkich wymienionych jest jeszcze "niech pani zrobi tak, jak pani uważa" . Sparzyłam się po tym, gdy klientka nie potrafiła określić koloru, który ma być użyty w ślubnej pracy, bo przecież "niech pani zrobi jak pani uważa", po czym gdy zobaczyła gotową pracę był tekst "ojej, a pani młoda nie lubi błękitu...".
Tiaaaa, a ja jestem Duchem Świętym i znam preferencje kolorystyczne każdej pani młodej na tej ziemi ;-)
Od tamtej pory nie ma, że boli - najpierw jest litania pytań, potem realizacja ;-)

Alina pisze...

Love your HiFive idea. The third one I hear very often. And with the wedding invites the same. And love your project. Great combination of colors!

basienka0073 pisze...

Witam... Moja 5 to: 1.No pewnie że Ci zrobi kartkę na jutro przecież dzieci jej już w domu nie płaczą (znaczy ma dorosłe)2.Potrzebuję trzy kartki na tą samą imprezę i oczywiście każda niech będzie inna (tak jakbym robiła po 100 jednakowych)3.Na pewno Ci zrobi i niech jest zadowolona że ma dla kogo robić (podsłuchane przypadkiem :( i nie zrobiłam :) bo nie miałam czasu) 4.Po trzech tygodniach czekania na dane do zaproszeń które wreszcie dostałam w piątek późnym wieczorem usłyszałam "Na poniedziałek potrzebuję 7 szt.a pozostałe 15 to później tak na środę, jest przecież weekend to spokojnie zdążysz. i 5.Z tej kartki którą od ciebie dostałam poodrywałam kwiatki i te kulki (perełki) bo ja takich rzeczy nie zbieram a tobie przydadzą się na następną kartkę. (i to była ostatnia kartka którą ta osoba ode mnie dostała)

Barbara pisze...

To może przytoczę słowa mojego ostatniego potencjalnego klienta "Witam,bardzo podoba mi się Pani kartka,taka z hipoptamem.Chciałabym ją zamówić ,ale zeby hipcio był zielony,i żeby oczy miał niebieskie a nie czarne,i żeby papier był w takie bąbelki (tu posłał załącznik-jakieś bąbelki namalowane w paincie),i żeby ta wstązka była tez zielona jak hipcio a ten kwiatek niebieski.I żeby była większa..."...noszzzzz cholerka,to podoba mu się ta kartka czy nie ? ;)Oczywiście nie został moim klientem :D

Barbara pisze...

A i jeszcze jedno:jak ktoś pyta,czy pracuję.Ja odpowiadam,że tak i opisuję ,co robię.A on na to :nie,mi chodzi czy naprawdę pracujesz...grrrrrrrrrrrr....

Karola Witczak pisze...

Hahaha! Dzięki!!
Thank you, Alina!! - Sending Hugs!

Niesamowite, myślałam, że nic już mnie nie zdziwi!
Przypomniało mi się jeszcze - " ooo, wyszła do ludzi, cały czas siedzisz w chacie i się kisisz" :D Doprawdy, nie mam innego życia niż kiszenie się w chacie i nicnierobienie :)

Beata oln pisze...

Świetny post i kapitalne komentarze. Brawo Karola za pomysł! Chociaż moje kartki to nie ta liga i ten poziom oczywiście,co Twoje, ale ja też usłyszałam kiedyś fajny tekst: To ile takich kartek jesteś w stanie zrobić NA GODZINĘ ?!
A dzisiaj akurat u mnie na blogu Twoje papiery na kartkach wielkanocnych i wspomnienie pewnego zlotu... zapraszam!

wiosanka pisze...

Cudne wszystkie te komentarze. I jakie prawdziwe niestety ;-)

Ja jeszcze uwielbiam "I jak, da się z tego dłubania wyżyć?", A po co właściwie Pani te rzeczy robi?", "No ładne to, ładne, tylko czemu takie drogie?" :/

Ewa pisze...

Mnie się jeszcze przypomniało: "mając takie materiały, to każdy głupi by zrobił kartkę".
"Proszę bardzo: masz, klej, rób."
"Eeeee, nieeee, bo ja w sumie nie wiem, co do czego..."
;) ;) ;)

Lizzy Hill pisze...

Love how you have used that doily behind your page....a lot of peeps think my scrapbooking is 'a waste of time'. They don't 'get' why I feel a need to make a photo into a page! Aah well - to each his own:):)

Hogata pisze...

Z moich zapamiętanych:
"Tyle za kartkę? I ktoś to kupuje?" - są na tym świecie tacy szaleńcy
"Sama mogłabym takie zrobić, tylko nie mam takich pomysłów" - cóż to tylko taki drobny pech
"Takie laurki robisz?" - niech i tak będzie...
"Efektowne, ale w sumie posklejane z samych gotowych elementów" - noo chyba zacznę czerpać papier i suszyć kwiatki i motylki.

Karola Witczak pisze...

Ojej, Hogata - przypomniałaś mi coś, co się za mna ciągnęło przez... lata? :) Tworzenie z gotowych elementów = zero kreatywności :)) "każdy głupi by tak umiał" :))

Hogata pisze...

Tak, tak... jeszcze czasem słyszę na temat moich prac "takie wykrojnikowe karteczki" - no cóż, nie zamierzam się tego wstydzić, bo jak widać na wielu blogach, mieć wykrojniki, a ich udanie używać, to dwie różne sprawy.

Teo czyli ILKA pisze...

boskie

i tez slyszalam te same pytania

usmialam sie :)
dziekuje za poprawienie humoru

Magdalena Matraszek pisze...

bingo Hogata! mieć a jeszcze umiec je wykorzystać to dwie różne sprawy :)

Magdalena Matraszek pisze...

u mnie notorycznie powtarza się ta sama śpiewka: "a se siedzi calymi dniami w domu i coś dłubie..." albo: "dalej robisz te karteczki? nie wracasz do pracy?" - bo przed urodzeniem dzieci pracowałam na etacie jako tłumacz, to teraz według wielu spadłam mocno na drabinie zawodowej :)

i też wciąż maile od klientów, którzy podają tysiąc wytycznych, po czym ja nie będa gorsza :P podaję z 10 linków do papierów, żeby sami sobie wybrali, a ci ostatecznie stwierdziają: "to ja już się nie będę mieszać, zostawiam to Pani" :)))

miejskakura pisze...

:) ja często do swoich prac (lo) słyszę komentarz: "a co ty z tym robisz" - no właśnie i tu problem - chowam pod łóżko przecież to jasne :)

nowalinka pisze...

I jeszcze moje nieulubione: "Zrobisz mi, taką ładną, z tym i z tym elementem (który sam w sobie jest drogi) ale tanio" :P

Ewa M pisze...

1 Przecież to wszystko można gotowe przykleić -no to przyklej
2 A to się opłaca-jak nic na świecie ,mam już dwa domy i trzy samochody
3 Wszystko musisz robić sama - nie mam zatrudnione dzieci z Indii
4 Lubisz się tak "babrać " -nie, nie lubię siedzę zamknięta w kącie i płaczę bo mi kazali :)
5 To moje ulubione !!! ty to kupujesz? -nie kradnę dlatego później wszystko charytatywnie będę rozdawać .

pattyo pisze...

Your layout is so pretty, Karola! I have to say, so far, everyone has been encouraging me in my hobby. I haven't heard a negative comment. The thing that does bother me is the fact when you give something handmade to a person who doesn't craft, they don't take care of it and let children take it apart. That annoys me the most!

Eliza DrugaSzesnaście pisze...

dobre, oj, dobre.
mój ulubiony komentarz: "Ale właściwie to PO COOOO ty to robisz....?"
po co. poco to się nogi noco. :P

Budaházi Brigitta pisze...

Ha-ha, what a funny list, Karola. I hear just the same here, all the time! I have an extra one nowadays: ... "Do people really pay for such kind of courses? Why? Don't they know how to glue papers onto another??!" ... :-)
I love your page, as I always did all of them. TFS.

Marta De pisze...

hahahaha!!! no to się pośmiałam, teraz z uśmiechem idę na drzemkę... mamy te same "problemy":):) ps. Ten żółty z miętą... ładnie im razem... i pomyśleć żę ja nie bardzo lubię żółty...

Scrap Man pisze...

moja ulubiona piątka :D
1. "Masz tyle materiału że może znajdzie się coś niepotrzebnego?- z miłą chęcią przygarnę".
2. "Ile weźmiesz po znajomości za..."
3. "Robisz ładne prace, pewnie nigdy nie będę umiała takich wykonać, nie wysłał byś mi jakieś swojej kartki? proszę, bardzo bym chciała"
4. "Chciałabym się zapisać na warsztaty, ale ostrzegam że nigdy nie scrapbookingowałam"
5. Drogo jak za papier...

Pasja Kati pisze...

I nie wiadomo czy się śmiać czy płakać słysząc takie pytania . Jednak odpowiedzi rekonpensują wszystko. Szczerz się uśmiałam :) P.s Śliczna praca. Cudownie pastelowa

Joanna pisze...

haha fantastyczne :) mnie zawsze rozbrają jak mnie ktoś prosi o kartkę i jak przynoszę zrobioną to oglądają i pytają sama to zrobiłaś? odpowiadam nie, kupiłam po drodze....

GosiaK pisze...

Śliczny layout :)
A co do pytań.. cóż :) Mnie najbardziej irytuje, gdy słyszę "A zrobisz mi taką laurkę?"

Hogata, a co do Twojego problemu z tymi od wykrojnikowych kartek.. niech się gonią :) Dla mnie i zapewne dla wielu jesteś wzorem jeśli chodzi o użycie wykrojników. Bo nie sztuka nawalić wykrojnikowych wycinanek na pracę. Sztuką jest zrobić z tego takie cuda, jak Ty robisz - z wyczuciem, smakiem i gustem:)

Karolina Czajkowska pisze...

haha fantastyczny pomysł! moje top 5 to:
1. Słuchaj masz coś gotowego, takiego w stylu , co by pasowało na taką i taką okazję? Taaak, bo ja czytam każdemu w myślach i robię na zaś, żeby nikt czekać nie musiał.
2. Słuchaj, jutro idę na urodziny/chrzest/ślub/itd. i miałam kupić jakąś kartkę, ale wtedy przypomniało mi się, że przecież mogę coś fajnego u Ciebie zamówić, to co dasz radę, nie? (godzina zazwyczaj wieczorna, kartka najlepiej na rano, a już najlepiej to na wczoraj) Jasne! Spać nie pójdę,do pracy nie pójdę, na uczelnie nie pójdę, żeby cię człowieku drogi uszczęśliwić!
3. No, a właściwie po co Ty to robisz? - A tak dla jaj...
4. (po podaniu ceny za album) No a da radę za tyle i tyle (połowa ceny) i ciacho? Jasne, ciacho rekompensuje moje godziny pracy i pieniądze wydane na materiały, w sumie to zrobię za samo ciacho i jeszcze sama je upiekę w międzyczasie...
5. To ulubione pytanie moich rodziców - Tyle już tego masz, naprawdę zamierzasz znowu coś kupować? ;) I dodam, że bardzo daleko mi do "tyle", a oni moich zakupów nie sponsorują.

Hogata pisze...

GosiaK - buziaki dla Ciebie za tak miłe słowa :*
Wiecie, pocieszające jest to, że wiele osób docenia to co robię. Kuzynka z dziećmi zbierają wszystkie prace, które dostają, kumple wyceniają za mnie wytwory, zazwyczaj dużo drożej niż bym sama powiedziała haha, a dyrektor opowiadał o moich kartkach w czasie zdawania przeze mnie egzaminu w wydziale oświaty ;) i jeszcze jedno, lubię rozmawiać z ludźmi, którzy mają jakieś pasje - ich nigdy nie dziwią wydatki na hobby :)

misz-masz barbary pisze...

no tak to wszędzie pojawiają się takie same pytania, ale co zrobić taki już nasz los, jak ktoś nigdy sam niczego nie zrobił to myśli że pstryk paluszkami i już jest - przecież to takie proste, ale są też takie które robią kartki nic nie kupią , a jak przyjdą to: o to masz, jakie to fajne też bym chciała, ale wolę kupić coś innego, tak bo ja pracuję i odkładam sobie na przydaśki żeby rozdać je komuś kogo na nie stać, tylko że mam taki charakter że się we mnie zagotuje, ale i tak siedzę wykroję i daję no cóż :)

Karola na razie jestem w fazie dowiadywania się ...

.:jaśminowasia:. pisze...

Mój ulubiony tekst- znowu kleisz te śmieci?

Francesca i jej wolna chwilka pisze...

Ja ciągle słyszę że to moje hobby jest strasznie drogie. "Piękne są te rzeczy,ale to strasznie drogie". A co,fitness ,zumba, joga,to nie kosztują?

JaMajka pisze...

Do mnie jedna koleżanka bardzo lubiła zaglądać na bloga, do czasu, kiedy zaczęłam robić... "te dziwne rzeczy" - czyli art journal :D
Wtedy odwiedziny się skończyły. Idę się pociąć :D

Anna-Maria pisze...

Ahahahahahah, cudowne!
Moje ulubione to: " A co Ty właściwie robisz?"
i
"Ale masz fajnie, tak sobie wszędzie jeździsz, zwiedzasz, nic nie robisz w sumie, a jeszcze Ci ktoś za to płaci..." no comment :)
Cudny temat Karola :*

Niebiesko_Oka pisze...

Haha! Cóż... któż z nas tego nie słyszał?
Ja kiedyś usłyszałam od mojej bratowej, że nawet ładne te kartki robię ale ona by ode mnie kupiła i dziwi się, że jacyś ludzie kupują.
No chyba, że od PRAWDZIWEGO ARTYSTY, to co innego... np takiego co w Cepelii swoje prace wystawia.
Zdarzyło mi się też usłyszeć, że kiedyś z tego wyrosnę! Hahaha
W zasadzie powinnam wziąć to za komplement bo to znaczy, że bardzo młodo wyglądam ;).
A najbardziej wkurza mnie chyba rozkładanie mojej pracy na czynniki pierwsze i wycenianie. Za tą kartkę chcesz tyyyle? Przecież wycięłaś 2 kwadraty - ile Ci to zajęło? 5 minut? Do tego przeszyłaś - 1 minuta, dokleiłaś 2 paski i jakieś ozdoby - to jakieś 10 minut. I za 16 minut pracy chcesz 15 zł? A pomysł, materiały?!
Już ni wspominając o tym, że żadnej kartki nie zrobiłam w 15 minut!!! Minimalna ilość czasu, której potrzebuje na jej zrobienie to 60 minut a to i tak jest wtedy ekspresowo ;).

Ullika pisze...

Wspaniały post:-), a z podobnymi pytaniami spotkałam się i ja, choć nie tworzę za długo.Tylko raz wystawiałam swoje prace na sprzedaż na jarmarku świątecznym i miałam kontakt z "żywym" klientem ale za to co usłyszałam: Aż tyle za kartkę? A ma melodyjkę? A ma opłatek ( jarmark przed Bożym Narodzeniem)? I jeszcze od jednej znajomej, która kupowała ode mnie kartkę i wybierała z kilku, które akurat miałam: A tu Ci chyba coś nie wyszło, podarła się trochę:/.

Aida Domisiewicz pisze...

Karola, piękna praca! Cudne połączenie kolorów i dodatków i jak zawsze pięknie warstwowo!
A co do tematu - wydaje mi się, że wiele osób po prostu nie docenia rękodzieła, sztuki i kompletnie nie rozumie, że jednak nawet sklejenie czegoś z gotowych elemetów, czy to recyclingowych czy nawet najdroższych wymaga pewnej dozy talentu i kreatywności:) Ja też miewałam podobne pytania, miewam do dziś choć rzadzej, szczególnie, że robię głównie scrapy: po co to, a takie duże, a tyle kosztują materiały, a jak to przechowywać itp. Teraz to się niektórzy za głowę łapią co ja za biznes prowadzę haha serio wytłumaczyć komuś niezorientowanemu czym się zajmuje moja firma to niezła gimanstyka :D:D:D

tengel27 pisze...

Niezłe :) Dorzuciłbym Ad. 2 Przerzucanie kartek z miejsca na miejsce z kąśliwym "Tak, fajne to i znam to, bo miałam kurs z Urzędu Pracy. Proste do zrobienia" i Ad. 4 "Tyle za zaproszenie? Przecież chcę ich 100 to powinien być rabat", bo przecież każde kolejne robi się szybciej :P

Peninia pisze...

Świetny post!
A moje ulubione...ciągle słyszane ..."jak Ci się chce takie rzeczy robić...i po co?..."
:)

Mimowolne Zauroczenia pisze...

Uderz w stół a nożyce się odezwą:)
Kapitalny post choć nie do końca mnie dotyczy, nie sprzedaję prac, nie mam wiec kontaktu z potencjalnymi klientami, mam za to pytania typu-to po co ty to robisz, skoro na tym nie zarabiasz?-bo lubię???!!! albo to po co pokazuje Pani te prace na blogu, skoro nie można ich kupić :D przecież teraz wszystko jest na sprzedaż! chyba jednak nie wszystko? :D
pozdrawiam-Karola, piękna praca :*

Nolene Burnett pisze...

LOL! Love your list. What annoys me is when my mom gives me these "amazing" ideas for my crafting. They are either not practical, impossible to do or simply won't look good. She gets very upset when I don't want to use her ideas. :D

kolorowanka pisze...

Bardzo fajny pomysł, fajnie, że zaczęłaś zabawnie i czekam na inne odsłony.
Przyznam szczerze, że na żywo nie spotykam aż tylu takich dziwnych/przykrych tekstów. Raczej dostaję je e-mailowo od obcych choć na moim blogu ani pół słowa nie ma o zamówieniach to ludzie i tak piszą. Staram się odpowiadać tak co by samą siebie rozśmieszyć.

1. Otrzymuję od Pana zdjęcie ozdobionego słoika i Pan pyta, czy mu zrobię taki.
- Dziękuję, że mnie Pan docenił, ale nie zajmuję się zarobkowym kopiowaniem czyiś pomysłów (mój standardowy tekst na otrzymywanie czyiś zdjęć)
2. Pani mówi, że jej się podobają moje prace i coś by tam chciała i prosi o bardzo szybką odpowiedź(domyślam się, że chce to na weekend a jest środa;-))
- Proszę Panią, szybko to ja mogę odpowiedzieć, ale już nie tak szybko zrealizować.

Najbardziej lubię kolorować stemple i jest kilka tekstów z tym związanych:
1. Ale po co kolorować ten obrazek skoro można go wydrukować?
A po co kolorowałeś w przedszkolu? To samo, tylko z tego nie wyrosłam ;-)
2. Tylko niech mi Pani zrobi zamiast motoru ścigacza, Chopper
- Dobrze - doliczę Pani za grafikę.
W tym momencie zawsze i u wszystkich następuje ogromne i totalne zdziwienie. Zdarza się, że dostaję nawet jakieś foto z netu i ludzie są zszokowani, że go nie chcę piracić.

Między wierszami dostaję uwagi od mojego męża, że powinnam wydawać co najmniej tyle pieniędzy na ubrania co na przydasie ;-) Dobrze by to zrobiło mojej garderobie!


kolorowanka pisze...

A co do czekania od poniedziałku do piątku to coś o tym wiem. Z jednej strony czas ciągnie się przez 5 dni, ale z drugiej można sobie jakoś życie ułożyć i zaplanować czas na swoje hobby. Widzę, że po latach wielu DT znalazłaś spokojniejszą przystań i mam nadzieję, że dobrze to zrobi Twojemu blogowi, bo jakby nie patrzeć jesteś guru (prawdziwiego) scrapbookingu w Polsce i każdy tu zaglądający czeka na nowe publikacje.

magda pisze...

Cudowna praca, nie mogę wyjść i nigdy nie wyjdę z podziwu, jak pięknie potrafisz połączyć faktury, kolory i dopasować style do stylu "karolowego" :) Każda z prac wygląda jakby powstała z uszytych na miarę dla Ciebie materiałów.
A moja prywatna lista? Haha, też taką mam i pocieszające jest czytanie komentarzy innych osób "z branży".
Takie, które się powtarzają, ale nie są irytujące: jak długo robisz jedną kartkę, jaki jest koszt takiej kartki ALE bez narzędzi, tylko same materiały (Hmm... koszt ok X zł + ok 600 za narzędzia, sama widzisz...).
Irytująca sytuacja: Pani chciała kartkę z bardzo ściśle określonymi wytycznymi "na jutro". Siedziałam do 3 w nocy, ale nie spodobała jej się, bo taśma papierowa była nie przycięta równo, a wyrwana, jeden element za bardzo w lewo, a drugi chciała ciut mniejszy. Oddała kartkę. Przyjęłam i odpowiedziałam, że dziękuję, ale niestety nie mam czasu na poprawki. Do widzenia. Mina Pani - bezcenna.
Irytująca sytuacja nr 2: Pani przyszła z gotową kartką i chciała, żebym jej dolepiła zdjęcie. Koniec.
P.S. pracuję w przedszkolu, czyli "siedzę z dziećmi i nic nie robię", więc na mnie naprawdę mało co robi wrażenie. Buziak :)

Karola Witczak pisze...

:) :) :) Bardzo Wam dziękuję za "Przybicie piątki"!! Fantastycznie było przeczytać wszystkie Wasze komentarze! Śmieszne to i niestety trochę smutne... Najważniejsze jednak, że możemy się z tego wspólnie pośmiać :) Przy okazji następnej "piątki" zrobię podsumowanie tej - najczęściej powtarzających się tekstów :)
Dziękuję i ściskam!

Thank you so much for your "High Five"! It was great to read all your comments! Funny and unfortunately a little sad... Most important, however, that we can laugh together with this topic. With the next "five" I will summary this topic.
Thank you and sending hugs!

Belladonna pisze...

Bomba!

Стокли pisze...

Fun post Karola (well, I don't agree with your work being humble, but the rest is true)
Fortunately I never heard anything like that myself.:)

Gonek pisze...

O! Świetny pomysł Karola z pisaniem. Jak widzisz, każda z nas ma coś do powiedzenia, więc pisz i prowokuj nas do pisania, a nie tylko "dłubania";-)
To co Ty napisałas i kilka innych tu koleżanek, to i u mnie było. Czasem wywołuje to śmiech ale czasem i przykrość.
Ja najbardziej pamiętam znajomego, który na początku mojej pracy w scrapbookingu, z pogardą wyrażał się o mojej pracy i na koniec rzucił ze złością: "A wbijaj sobie dalej ćwieki w te swoje karteczki!"
I "wbijam" od kilku lat! Ludziom sie to podoba, a mnie satysfakcje daje i przyjemność tworzenia.
Wszystkim scrapującym życzę cierpliwości wobec klientów i puszczania ich komentarzy mimo uszu.
Pozdrawiam!

Małgoś pisze...

A ja się ostatnio zdenerwowałam bo usłyszałam po podaniu ceny, że w xxx (pada nazwa firmy) to dzwonię i mi robią na drugi dzień...
Ręce opadają, zrobiłam komplet winietek na stół i menu dla gości w 2 dni, tylko szkoda że osoba zamawiająca nie bierze pod uwagę, że nie tnę i nie zaginam tego maszynowo, a "falbanki" są z dziurkacza brzegowego, i w każdej winietce tak musiałam powycinać, a słyszę że gdzieś za ileś by zrobili, to pomyślałam: to było się tam udać, a nie mi d*** zawracasz. Ludzie nie rozumieją że rękodzieło wymaga nakładu finansowego, ale przede wszystkim czasowego, to nie to samo co drukarnia...
A kolejna rzecz, to oczekiwania że będzie taniej u mnie niż w firmie z zaproszeniami, kartkami itp., nie czaję... Przecież to zrozumiałe że nie będzie, bo robię to sama godzinami właściwie...
Albo dadzą mi fatalne zdjęcia, które powiedzmy nie są "reprezentatywne" a mają się znaleźć na ramce czy obrazku takim "scrapowym" no i nie przekonują delikatne sugestie że "nie będzie pasowało do reszty" (ostatnio dostałam zdjęcie dziecka które się ślini), wiem że rodzice są zakochani w swoich pociechach, no ale jak to mają ludzie widzieć, to nie warto wybrać zdjęcie najładniejsze, a nie byle jakie...?
I jeszcze jak ktoś mnie pyta ile robię...? no cóż, ja mam swoje tempo, więc jakbym miała przeliczać na godziny to bym musiała kilkaset zł wołać za kartkę :P
Tak w ogóle to ludzie są z reguły skłonni oceniać efekt końcowy i jak np. jest coś prostszego, to się wydaje "szybkie", ale nie patrzą, że samo się nie wymyśliło, tylko drugie tyle poświęciłam na wymyślenie kompozycji, projektu itd. No ale wychodzi na to że każdy bierze w ręce papier i już wie co gdzie i jak i trwa to 15 min...
Smutne, że nie każdy to potrafi docenić, ale są też takie osoby dla których warto i które biorą coś co jakiś czas i mówią coś w stylu, że podobają się moje rzeczy, więc na pewno się spodoba i dają mało uwag (i przy takich osobach wiem że się spodoba).

LinkWithin

.