czwartek, 30 czerwca 2011

Słonecznie, dalej kolorowo...

Witam Was gorąco, adekwatnie do pogody za oknem :) 
Dzis chciałabym pokazać Wam zaległy Lo stworzony na postawie zaległej (bo z ubiegłego tygodnia) palety na The Color Room. Niestety ten tydzień miałam/mam znów mocno zajęty, ale jak to się mawia w takich sytuacjach... lepiej późno niż wcale ;) Oczywiście zapraszam do zabawy z tą cudowną, kolorową i prawdziwie letnią paletą i pięknym szkicem, z którego znów nie skorzystałam...  Na The Color Room nie ma ograniczeń czasowych, więc zapraszam do zabawy z każdą z poprzednich palet! A już jutro... premiera nowej palety TCR!
Dziś bez dłuższej gadaniny, ponieważ zatonęłam w scrapach i nie zamierzam się wyłaniać do poniedziałku, zatem... oto piękna paleta:



~~ My Girl ~~
w wieku prawie 3 lat :) Stąd też te "trójki" gdzieniegdzie ;)


Do stworzenia tego Lo użyłam kolekcji Emma's Shoppe od Crate Paper - pasuje idealnie, a w dodatku jestem w niej szczerze zakochana, ma mój ulubiony retro klimacik :) Żadnych eksperymentów tym razem - prosty, niemal ekspresowy Lo, tylko papier, naklejki i chipboardy :) No i kwiatki ;)



Na dokładkę mam jeszcze coś, stworzonego na zupełnie inne wyzwanie, a mianowicie na wyzwanie mixedmediowe Anai na Portalu Polki Scrapują - serdecznie zapraszam i zachęcam do stworzenia tym razem mixmediowego taga z cytatem! A oto mój tag... 



Bardzo fajnie mi się robiło tego taga, poeksperymentowałam sobie trochę, użyłam sporo różnych mediów, embossowałam na gorąco, gessowałam, tuszowałam, zalterowałam kapsel (no, niestety na biało, choć obiecałam komuś, że będzie czarny!)... Użyte media: 3 kolory tuszy distress, 3 pudry do embossingu,w tym jeden clear, tusz do embossingu, Pearl Maker (farbka 3d), biała akrylówka, gesso, glimmer mist... 




Pozdrawiam ciepło! :* 

sobota, 25 czerwca 2011

Rozdrabniam się na kolorowo...

... coraz bardziej :)) Witajcie sobotnio! 
Mój wczorajszy post na blogu Pink Paislee powstał pod znakiem "Designers Details", czyli pokazywania swoich tricków, detali, smaczków, drobnych rzeczy... Dość długo myślałam, cóż mogę pokazać swojego w tym temacie i ostatecznie uznałam, że w każdej mojej pracy jest tak dużo detali i drobnostek, że czegokolwiek bym nie zrobiła - będzie pasowało :)) Jak widać czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze ;)
Stworzyłam Lo ze zdjęciem moim i Róży - z czasów kiedy ja byłam młoda (hahaha) a Róża maleńka - zdjęcie scrapowane już tysiąc razy, ale wciąż dokładane do katalogu "zdjęcia do wywołania", wciąż mam na nie coraz to inny pomysł :) Zdjęcie ozdobiłam papierami i dodatkami głównie z kolekcji Pink Paislee - Soiree, która jeszcze kilka miesięcy temu wydawała mi się... ekhmm.. zbyt kolorowa, jaskrawa i kompletnie nie w moim guście. Ale ponieważ letni nastrój udzielił się także mojej twórczości - niespodziewanie odkryłam, że Soiree jest... piękna! I tak powstało Lo...
~~ Celebrate Life ~~
a na nim... mnóstwo warstw, detali i różnych rozwiązań...


... warstwy tworzą świetny trójwymiar, a różnicując materiały (tu znajdziesz elementy papierowe, piankowe, tekturowe, foliowe i drewniane) stwarzamy jeszcze większe i pełniejsze wrażenie "makiety" pełnej zakamarków i tekstur ;) Bardzo to lubię! Drewniany baner pochodzi z zestawu Soiree - Wood Shapes. Pomalowałam go dość niedbale dabberami w kolorze citrus i aqua. A białe kropeczki to Pearl Maker.


Czasami zdarza się, że mamy przed sobą kolekcję tematyczną - tak jak Soiree, która jest kolekcją "imprezową" :) Niestety do mojego zdjęcia i tematu Lo nie pasowały napisy w stylu "Birthday Party" itp., za to potrzebowałam fajnych okrągłych die-cuts, najlepiej turkusowych :) Tworząc warstwy bardzo łatwo jest zakryć coś, czego nam nie potrzeba i stworzyć wiele małych ozdobnych kompozycji na stronie... ja zakryłam napisy, ale wciąż mam turkusowe koła w którejś ze spodnich warstw. :)



Czasem potrzebujemy miejsca do ukrycia opisów, pamiątek - uwielbiam tworzyć kieszonki z przezroczystych foliowych kart, do których można schować to co powinno być schowane ale jednocześnie mogłoby tworzyć dodatkową ozdobę. Tutaj wystąpiła karta z kolekcji Sweetness, a wewnątrz kieszonki - małe kolorowe karteczki z mini notesu z kolekcji Soiree - powstała funkcjonalna ozdoba ;)


Ramkę naklejaną na zdjęcie - jako kolejna warstwa na Lo - możemy stworzyć z dowolnej karty die-cuts, byleby odpowiadała wielkością. Wycięłam środek z zestawu Soiree Mini Notes and Labels i tak powstała ramka, a środek przyda się na inne okazje ;)


Do stworzenia części tytułu wybrałam alfabet piankowy - wszystko po to, aby stworzyć jeszcze więcej wrażenia trójwymiarowości - te literki są dość grube! 


Tak naprawdę jest to też Lo, które udowadnia, że mając zaledwie kilka produktów - możemy stworzyć dość bogate w detale, przestrzenne, a jednocześnie nie przeładowane Lo :) Takie lubię najbardziej ;) A jesczze bardziej lubię zestawy die-cuts, naklejek, przeróżnych tekturek itp. - okazują się bardzo wydajne ;)

***********

A teraz coś z innej beczki - czy widzieliście już zajawkę nowej kolekcji Pink Paislee - Mistables??? Zajrzyjcie koniecznie na blog Pink Paislee aby zobaczyć co amerykańska część naszego DT zdążyła stworzyć z tych cudeniek :) Ja nie mogę się już doczekać kiedy dostanę je w swoje łapki, mam nadzieję, że lada dzień ;) Jeśli pokochaliście foliowane papiery Parisian Anthology, to Mistables podbije Wasze serca ze zdwojoną siłą :) Wszystkie produkty z tej linii nadają się do kolorowania różnymi sposobami, a kolorując - odsłaniamy piękne wzory :)



I to już wszystko na dziś, życzę Wam spokojnego weekendu i pozdrawiam ciepło :*

piątek, 24 czerwca 2011

Chili wcale nie ostra...

Taka jest nasza sunia, cudowna, łagodna, choć o groźnym obliczu, przytulańska i wierna jak... (pies?), zwana Chili, Chilunią, a czasem nawet Czilajlą (tak, to od "Delilah" Toma Jonesa - nie mylić z Cziłałą) :)) Zrobiłam o niej już jakieś Lo i nawet albumik, ale niewiele tego... Jakiś czas temu udało się zrobić jej fajne zdjęcie w biegu, na spacerze i tak idealnie pasowało mi do kolekcji Simple Stories, jaką udało mi się wyszperać jakiś czas temu i zamówić do Na Strychu, gdzie leży na półkach od ponad tygodnia - 100 Days Of Summer - ciepła, retro, ma przecierki i ogrom elementów do wycinania - czyli coś co naprawdę lubię :)
A oto Chili i kolekcja w akcji :))

~~ Chili ~~




Muszę oddać sprawiedliwość mojemu drugiemu pupilowi i jeden z następnych Lo będzie o najwspanialszym kocurze świata - tak dla równowagi w przyrodzie :)) Dziś króciutko, bo mam dzień zabiegany, wrócę jutro z czymś nowym ;)
Ściskam serdecznie! :*

środa, 22 czerwca 2011

Relacji było już wiele...

... ale ja też chcę napisać swoje słowo po Zlocie! :) 
Witajcie kochani po długim (dla mnie) i bardzo intensywnym (dla wszystkich) weekendzie! Wciąż żyję myślą, że z wieloma z Was miałam okazję się zobaczyć zaledwie parę dni temu! To było fantastyczne! Niestety wróciłam do domu z ogromnym, niewyobrażalnym niedosytem, czas na zlocie biegł tak szybko, tak intensywnie, że naprawdę trudno mi określić gdzie ja byłam, co robiłam i dlaczego (why, oh why???) nie udało mi się spotkać tak wielu osób, o których dopiero z relacji dowiaduję się, że były, nie udało się porozmawiać z wieloma i uścisnąć co niektórych! Trwam też w oparach oszołomienia i chaosu zlotowego - niesamowite jak z roku na rok ta impreza się rozrasta i jak wiele nowych osób przyciąga, o stoiskach sklepowych i nowych pięknych polskich produktach nie wspominając! 
Mimo postanowień zeszłorocznych, że na kolejny zlot pojadę jako "nikt" i będę miała czas na wszystko i dla wszystkich - z wielką radością i dumą reprezentowałam wielką rodzinkę The ScrapCake i Na Strychu :) Wcale ale to wcale nie żałuję, bo mieliśmy wiele do zaoferowania, wiele wspólnej dobrej zabawy i frajdy i ... ktoś ważny kiedyś powiedział mi, że lepiej być w 20 % w czymś fantastycznym niż na 100 % w czymś kiepskim - tak więc ja po trochu, po 20 % udzielałam się i maczałam palce tu i ówdzie, a nawet udało mi się (?) zorganizować i poprowadzić warsztaty! Ale dość chaotycznej paplaniny - przejdźmy do rzeczy, zdjęcia robiła Paulina (ta dziewczyna jest niesamowita!), za to słowa będą moje ;)) Tak było:

~~ Stoiska Na Strychu oraz stoliczek The ScrapCake ~~
służbowa relacja spisana słowem moim i okiem Pauliny na blogu TSC - zapraszam!





~~ Warsztaty Mini Album Shabby Chic ~~
Jak w 2,5 godziny stworzyć mini album - trudne, ale nie niemożliwe :) Z takimi wspaniałymi kursantkami - wszystko jest możliwe! Pracowałyśmy na bazie z papierowych torebek i mojej kolekcji The ScrapCake - Jasna Strona Życia :) Ogromnie dziękuję za udział w zajęciach  i cudowną twórczą atmosferę!



~~ Spotkania, uściski... ~~
np. z Pauliną i Dryszką :)




oraz z wieloma innymi cudownymi osobami, z którymi nie mam zdjęć :(( np. ze Scrapującymi Polkami, kreatywną grupą Poznanianek, cudnymi Liftonoszkami, dziewczynami z UHK-owa, wspaniałą ekipą Scrapki.pl  i... wieloma, wieloma innymi...

Spędziłam także, a raczej przede wszystkim - cudowne chwile, w pędzie, rozgardiaszu i pozytywnym zakręceniu z rodzinką NS/TSC - niestety niepełną:
Michałem, Madzią, Kasią, Dorotką, Danielem, Pasiakową, Immacolą, Arte Banale, Piekielną Owcą, Dryszką, Oliwiaen... na zdjęciu tylko część ekipy, za to w miejscu szczególnym... o którym mowa TUTAJ:


od lewej: Dorota, Daniel, Kasia, Madzia, Paulina, ja, Michał 

Na koniec udało mi się zrobić drobne zakupy ale przy takiej ilości dobra i moim niezdecydowaniu... było to bardzo trudne, tak więc nie "poszłam z torbami" (papierowymi) ;)
Dostałam też piękne prezenty i muszę o tym napisać; od: Małgorzaty mnóstwo ciepłych, ważnych słów i wsparcia, to mój dobry duch, co nie ma bloga, choć scrapuje od wielu lat i rozumie mnie jak niewielu - mimo naprawdę dużej różnicy wieku; od moich cudnych przyjaciół Reni i Mariusza - miliard słów i przytulaków wsparcia, wspaniałą, rozpieszczającą gościnę oraz mnóstwo mega potrzebnych przydasiów z Reniowej szafy i kilka bardzo ważnych książek z Mariuszowej szafy; od Ani - wspaniałej kobiety, którą, tak jak Małgorzatę - miałam przyjemność poznać kilka lat temu, kiedy miałam pracownię w Warszawie, a która zaraża ciepłem i miłością do kryminałów - dostałam aż 8 nowych książek (mrrr!), od Kamilci, z którą łączy mnie nie tylko miłość do shabby chic - piękny, cudownie delikatny (w tzw. "naszym" stylu hahaha) własnoręcznie wykonany komplecik i piękną broszkę; cudnie zdobione pudełko pełne skarbów od Dryszki, która z kolei zaraża mnie odwagą do pokazania czasem swej... hmm.. ciemnej strony mocy ;) Od Beatki K., z którą znamy się z portalu Polki Scrapują - niemal antykwaryczny pakiet cudnych starociowych papierków, które niebawem wykorzystam :)) Oraz, na koniec - dostałam wspaniałą sesję zdjęciową jednej z moich ulubionych "dziewczyn z aparatem" - Pauliny... Poniżej jedno zdjęcie a resztę... będzie można zobaczyć na scrapach :D



Wszystkim, absolutnie wszystkim dziękuję za ten wspaniały dzień, za spotkania, ciepłe słowa, mądre słowa, śmieszne słowa, za śmiech i za refleksje, za pomoc, cierpliwość i wyrozumiałość. Bardzo żałuję, że nie udało mi się porozmawiać z tak wieloma osobami, z którymi miałam zamiar spędzić trochę czasu, celowo nie wymieniam wszystkich, z którymi się spotkałam, czy których miałam wielką przyjemność poznać - mogłabym niefortunnie kogoś pominąć... ale.. wszystko jest do nadrobienia i mam nadzieję, że spotkamy się znów niebawem! Ściskam Was ciepło i zostawiam na koniec mój pierwszy Lo z mojej kolekcji Jasna Strona Życia :)




Miłego długiego weekendu! ;)

poniedziałek, 13 czerwca 2011

A ja nadal w pomarańczu...

... bo taka jest też nowa paleta The Color Room :) 
Paleta kolorów pełna różnych odcieni pomarańczowych... trudna (dla mnie), ale za to bardzo ciepła i pozytywnie nastrajająca. Należało użyć wyłącznie kolorów z palety, bez dodatku tzw. neutralnych barw, jak np. czerń (oj, mi to akurat nie przeszkadza ha ha). Zapraszam do zabawy na The Color Room!

~~ The Color Room # 62 ~~



~~ Find Your Inner Angel ~~
podobno to nie proste... ale chyba warto... ;)
Tym razem nie skorzystałam z mapki, wyłącznie z palety.





Użyłam tu mnóstwa przeróżnych "przydasi", niektóre z nich musiałam dopasować do palety - np. papier bazowy, za pomocą maski Prima i glimmer mista, czy skrzydła pozyskane z wykrojnika - dostały trochę czerwonego tuszu (nigdy nie wpadłam na to aby kupić jakiś pomarańczowy!) i znów trochę glimmer mista w kolorze marigold. :) Tak naprawdę dość długo i bez większego powodzenia szukałam wśród swoich skarbów czegokolwiek pomarańczowego, znalazłam zaledwie kilka rzeczy, ale jednak udało się z nich złożyć całe wielkie Lo :)) Jeśli macie przynajmniej tyle pomarańczu w swoich warsztatach co ja - zapraszam do zabawy na TCR! 

Pozdrawiam ciepło i życzę Wam miłego początku tygodnia! :*
p.s. - na blogu The ScrapCake pokazujemy dziś wszystkie nasze nowe papiery 12 x 12 cali!

niedziela, 12 czerwca 2011

Nowe słodkości od TSC :)

Cześć Kochani! Przede wszystkim ogromnie dziękuję za Wasze wczorajsze ciepłe słowa w komentarzach! Bardzo je doceniam, bardzo!
Dziś mam dla Was coś, co od wczoraj mogliście zauważyć na naszym TSC Fanpage na Facebook-u, czyli... świeżutkie babeczki z naszej The ScrapCake'owej fabryki :))

Z dumą i radością mam przyjemność zaprezentować Wam zajawki naszych dwóch nowych kolekcji:

~~ Jasna Strona Życia ~~
zaprojektowana przeze mnie...:)


oraz

~~ Lato Nad Morzem ~~
kolekcja zaprojektowana przez Kingę - Pasiakową :)


To tylko maleńkie zajawki, niektóre wzory z tego, co mamy do zaprezentowania, zatem zapraszam serdecznie na bloga The ScrapCake oraz naszą stronę na Facebooku, gdzie od jutra pokażemy znacznie więcej! 
Nasze nowe kolekcje zawierają te same elementy co ostatnia - Wiosenne Przebudzenie, czyli: 6 dwustronnych papierów 12 x 12 cali, 5 dwustronnych papierów 7 x 12 cali oraz sporą ilość tagów, a także... dodatkowo... pewną niespodziankę, którą ujawnimy już niebawem! Premiera sprzedażowa odbędzie się 18 czerwca 2011 podczas IV Ogólnopolskiego Zlotu Scrapbookingowego, w Warszawie :) 

Pozdrawiam ciepło! :*

sobota, 11 czerwca 2011

Radosne wieści :))

Witajcie kochani, po (znów) dłuższej przerwie! Okazuje się, że nie było mnie tu tydzień, a w tym czasie sporo się działo! Ale po kolei, dziś mam do przekazania coś, co tajemnicą poliszynela jest i pewnie wszyscy już wiedzą, ale co tam...
Mój kontrakt w Prima DT został przedłużony na kolejny rok!!! Hurra!





Ależ się ogromnie cieszę! Miniony rok w tym Zespole dał mi ogrom doświadczenia, inspiracji, nauki, ale również niewyobrażalną dawkę wsparcia i motywacji od całego Zespołu oraz od Koordynatorki - niesamowitej, najlepszej na świecie Sharon! Cieszę się ogromnie, że będę mogła nadal inspirować (mam nadzieję...) moimi pracami stworzonymi z produktów Prima i brać udział we wszystkich wspaniałych akcjach DT! Nowy Zespół jest niesamowity, a jeszcze bardziej niesamowite jest to, że w DT razem ze mną znalazły się jeszcze 2 inne Polki! Polska górą!! :D Serdecznie Gratuluję Finnabair i Annie-Marii! Mam nadzieję, że ten rok będzie dla nas wspaniały i wspólnie, jako reprezentacja PL damy czadu :)))
Gratuluję całemu zespołowi, każdej osobie, z jaką będę miała możliwość w tym roku pracować! To wielka radość i zaszczyt! Tym większa, że 95 % Zespołu to znajome i koleżanki z innych przedsięwzięć, w jakich mam zaszczyt brać udział, ot choćby - wielka silna grupa z The Color Room :))

A oto pełen skład nowego Prima DT na rok 2011/2012

A na przekór karolowej pastelowości pokażę dziś coś z zupełnie innej beczki - moje kolorowe, soczyste prace jakie zrobiłam na podstawie Prima Product Pick:


Całkiem "niekarolowe" prace stworzone na podstawie tej - cudownej, soczystej i letniej palety kolorów; dwie kartki i opaska na włosy...

~~ Thank You ~~




Tutaj jedną z głównych ozdób jest piękny, płócienny motyl wycięty z karty MISTable Donny Downey.
Pozostałe użyte tutaj produkty to: Madeline - Gianna Collection # 548506, Cabachon Collection # 920951, Screenprinted Canvas # 921255, Paisley Road Collection - Panaji # 841669,Paisley Road Collection - Dandiya # 841676, Clear Acrylic Stamps - Insectae # 536336

~~ Enjoy the little things ~~




Do ozdobienia tej kartki wykorzystałam świetne płócienne kwiaty wycięte z karty MISTable i pokolorowałam je glimmer mistami w kolorach: lemon i electric blue :), oraz...Fresh Breeze - Sweet Fairy Collection # 843014, Mistable # 549763, Mistable # 549787, Cabachon Collection # 920951, Cabachon Collection # 920982, Lilliput Roses # 537654
~~ Opaska na włosy ~~


Tutaj też główną rolę odgrywają kwiaty z płótna, oraz...  Grey Headband # 545673, Lace - Cabachon Collection # 921392, Cabachon Flower Collection # 920982, Mistable # 549763, Mistable # 549787

Pozdrawiam ciepło i słonecznego, radosnego weekendu Wam życzę! :*

sobota, 4 czerwca 2011

Wiosna już się rozbudziła!

A jakże! Mamy upały, słońca nie brakuje, niektórzy z nas są wciąż jeszcze bladzi (ekhmm), ale za to niektórzy z nas mają masę piegów na nosie pieszczonym wiosennymi promykami słońca (ekhmmm) i niektórzy z nas sięgają po wiosenną kolekcję The ScrapCake - Wiosenne Przebudzenie :) Ja sięgam, a efekty chciałabym Wam dziś pokazać... Prace, które zrobiłam już jakiś czas temu, ale myślę, że to całkiem dobry moment aby je wreszcie pokazać. Bez dłuższych wstępów - oto, co udało mi się zrobić z mojej własnej kolekcji :)

~~ Be ~~
czyli ja na scrapie...




oraz sporo kartek na dokładkę:

~~ Zestaw dwóch kartek motylowych ~~






~~ You make me happy ~~



~~ Thank You ~~



Coraz lepiej mi idzie :))) A co powiecie na to, że wkrótce premiera kolejnej mojej kolekcji dla The ScrapCake? Ja się już nie mogę doczekać i szczerze mówiąc... cięcia i klejenia też nie mogę się doczekać! 
A tymczasem ... przed nami IV Zlot Scrapbookingowy w Warszawie - największa impreza scrapowa w Polsce - mam nadzieję, że się tam tłumnie spotkamy, ponieważ oczywiście wybieram się i ja! :))
Będąc od kilku miesięcy  w wielkiej rodzinie The ScrapCake i Na Strychu - mam zamiar podziałać na tych dwóch stoiskach oraz zaprosić oczywiście do magicznego stoliczka The ScrapCake - TUTAJ możesz zobaczyć jak miałam okazję gościć przy nim super scraperki na Skrapowisku w Łodzi, a jaki będzie stoliczek na Zlocie... to niespodzianka ;)
Poza stoiskami i atrakcjami jakie szykujemy, a o których możesz przeczytać TUTAJ, zapraszam serdecznie na moje...



Pytacie wiąż o dostępne miejsca - jeśli ktoś ma ochotę  - serdecznie zapraszam, sądzę, że miejsca wystarczy dla wszystkich chętnych, mnie będzie niezwykle miło popracować z Wami i stworzyć mnóstwo lekkich, słodkich albumów :) Dziękuję również za wszystkie dotychczasowe zgłoszenia!
Sądzę, że wkrótce pokażę Wam prototyp, na podstawie którego będziemy pracować, jednak w tej chwili jest to tajność nad tajnościami, bo przecież pracować będziemy na nowych kolekcjach TSC!  ;) Zapisy na warsztaty: karola@thescrapcake.com

Ale to jeszcze nie koniec wieści z pokładu The ScrapCake! 
Gdyby przypadkiem kogoś ominęła informacja - od paru dni trwa ( i potrwa jeszcze tylko parę dni) nasz Pierwszy Nabór do TSC DT, serdecznie zapraszam (szczegóły po kliknięciu na banerek):



I to już chyba wszystko na dziś - czeka mnie intensywny scrapowy weekend, 
więc i sobie i Wam kochani - życzę galopującej weny!! 


LinkWithin

.