sobota, 20 listopada 2010

Jak One Scrapują??? No jak???

ONE scrapują z wielką pasją, radością i lubią dzielić się tym, co im daje ta wspaniała podróż poprzez wspomnienia, momenty, zdjęcia, wydarzenia i materiały. ONE kochają piękne produkty do scrapbookingu. ONE projektują dla Scrapki.pl!
Od dziś, raz w miesiącu ONE pokażą Wam kawałek swego warsztatu, szczyptę pomysłów, ciekawe triki czy zaskakujące i inspirujące zestawienia produktowe w swoich projektach.
Scrapki.pl DT rusza dziś z nowym cyklem, w ramach którego raz w miesiącu, każdego 20 - tego dnia miesiąca na naszych blogach, w tej samej chwili ukażą się nasze projekty wykonane z produktów dostępnych w sklepie Scrapki.pl a do zdjęć pracy - dołączymy kilka słów ciekawej teorii lub parę zdjęć prosto z warsztatu. Każda z nas prezentuje inny styl, uwielbia inne techniki i produkty, lecz każda jednocześnie ma coś inspirującego do przekazania. Każdego miesiąca inspirować nas będzie inny temat, a jeżeli Was zainspiruje którykolwiek spośród naszych projektów - umieść swoją pracę w naszej Galerii Flickr, a link do niej - z wielką przyjemnością zobaczymy na naszych blogach, a Ty masz szansę na otrzymanie nagrody niespodzianki! Zapraszamy serdecznie!


W tym miesiącu inspirujemy się ulubionym muzycznym kawałkiem :) Och, kto mnie zna - pewnie domyśla się, że wybór nie był łatwy - muzyka obok scrapbookingu to kolejna moja pasja i mimo, iż muzykiem nie jestem, to jak twierdzą niektórzy, jestem "nieźle osłuchana" :)) Cokolwiek to znaczy - ukochanych piosenek mam dużo, z różnych gatunków muzycznych. Dziś inspiracja płynie od Dionne Warwick i "That's What Friends Are For".
Zrobiłam notes - taki wyjątkowy, bo będący prezentem od przyjaciółki kochającej shabby chic dla przyjaciółki kochającej vintage... I jak tu połączyć te klimaty? Jak połączyć w jednym uwielbienie do pasteli i retro klimatu z uwielbieniem do ciemnych kolorów i klimatu vintage? Gdzie retro i vintage wcale nie są synonimami! 
Zobaczmy co mnie się udało zrobić, przy okazji opowiem Wam jak postarzyć coś całkiem współczesnego, oraz jak złagodzić coś całkiem stylizowanego na vintage :)) Zapraszam na walkę o interesujący efekt pomiędzy kolekcjami: Echo Park Paper - Life is Good vs. Glitz - Love Nest. :))


~~ Przyjacielski Notes na granicy światów ~~


Chciałabym Wam pokazać jak w bardzo łatwy sposób sprawić aby papierom, które nie wydają nam się odpowiednie do stylu vintage - nadać tego smaczku, choć trochę. Mój papier bazowy w notatniku, kolorowy papier w paseczki oraz ... naklejki (tak, tak, znienawidzone przez rodzime scraperki) pochodzą z kolekcji EPP - Life is Good - kompletnie nie przystającej do vintage. Wystarczyło jednak każdy element potraktować tuszem (brzegi) oraz spryskać niektóre elementy glimmer mistem (Tattered Leather - cudowny ciemny brąz), aby nie wyglądały tak... niewinnie :)) Ponieważ chciałam, aby całość kojarzyła się z czymś starym i podniszczonym, nie obawiałam się pryskać mistem bezpośrednio na zbindowany już notatnik, dzięki czemu także sprężynka, kwiatek i płócienne wstążki otrzymały parę ciemnobrązowych kropek :)


Co zrobić, aby naklejki - tak często lekko błyszczące - nie wyglądały jak plastik, aby można było je wkomponować w prace w stylu vintage czy shabby chic? To proste - wystarczy ich powierzchnię delikatnie przetrzeć papierem ściernym o najdrobniejszej ziarnistości. Nawet jeśli niechcący zetrzemy jakiś minimalny fragment grafiki na nich - nie szkodzi, ostateczny zamierzony efekt zostanie osiągnięty. 
Co zrobić aby dodatki, papiery w stylu vintage czy grunge nie były... tak ciemne i mroczne? To moja bolączka :) Jest tak wiele przepięknych wzorów ale w kolekcjach, które z założenia są ciemne, mają ciemne brzegi lub bardzo ciemne dodatki - nie przepadam za wplataniem ich w swoje prace, ale mam sposób na to, jak takie ciemniejsze rzeczy... złagodzić odrobinę. Na zasadzie odwrotności - jeśli jasne przyciemniamy, to ciemne spróbujemy rozjaśnić. Ja używam do tego białej farby akrylowej, tapując brzegi łagodzimy ostrą i ciemną linię mieszania się stylów czy kolorów - dodatkowo powstaje bardzo fajny efekt podniszczenia "na jasno" i odrapania. Możemy także przecierać brzegi papierów i dodatków papierem ściernym - lecz wówczas ingerujemy w strukturę materiału, może zdarzyć się, że zniszczymy niechcący dodatek. Ja się tego obawiałam, dlatego potapowałam brzegi pięknego taga i naklejki z linii Love Nest Glitz.
Szwy i ściegi... zawsze dodają uroku! Jaki jest mój trick na dobrze widoczne ściegi maszynowe (tak, że wiele osób pyta czy szyłam je ręcznie kordonkiem). Wystarczy w swojej maszynie zamontować grubą igłę (ja używam 100) i do szycia użyć nici przeznaczonych do szycia dżinsu - to bardzo mocne i grube nici, ściegi będą doskonale widoczne. I jesczez jeden drobny trick - bardzo rzadko używam białych nici, nie tworzę zbyt wielu rzeczy w białym kolorze, cała reszta oscyluje gdzieś pomiędzy ecru i wszystkimi kolorami tęczy, zatem, aby ścieg nie odbijał się nienaturalnie od podłoża - używam nie białych, lecz nici w kolorze ecru. 



Mam nadzieję, że moje drobne wskazówki czy podpowiedzi okażą się ciekawe dla Was a może inspirujące? 
Oto lista produktów, które użyłam w swojej pracy, pochodzących ze sklepu Scrapki.pl:

Odwiedźcie dziś koniecznie resztę naszego Zespołu: Tusię, Anai, Betik, Finn i Zielonooką
Każda ma coś ciekawego do pokazania i przekazania!

~~ A na koniec - moja muzyczna inspiracja na dziś: ~~


Miłej, spokojnej soboty Wam życzę! :*

10 komentarze :

zielonooka pisze...

och piękny!!! poza tym nie ma takiej Twojej pracy, która by mi się nie podobała:))
dziękuję za kilka sekretów;)

anai pisze...

uwielbiam Karolowe "brudzenie" na biało. I Twoje notki czytać, ach :)
Świetna praca i bardzo przydatne wskazówki do zmieniania klimatu scrapowych materiałów!
Patrz niby style lubimy różne, a tyle technik i materiałów da się wykorzystać w każdym stylu. To właśnie jest piękne :)

Gosik pisze...

super kursik^^ chętnie zobaczyłam zdjecia "krok po kroku" jak wykonujesz całego scrapa od początku do końca - Twoje scrapy sa takie bogate i slicznie skomponowane^^ to taka mała sugestia ;) pozdrawiam serdecznie :)

lilavati pisze...

noo... nie pomyslałabym o "brudzeniu" na biało :) i pomysł z podniszczaniem naklejek świetny jest :) dzięki :)

finnabair pisze...

Wiedziałam, wiedziałam, , ty umiesz wybielić wszystko - świetny kursik, i na dodatek świetna notka do tego :)
100% Karoli :)

Tores pisze...

Niby to wszystko proste i wiadome, a jednak spisane razem i pokazane jakoś bardziej w pamięć zapada, już nie mówiąc, że inspiruje. Na drapanie i pacianie białą farbą naklejek bym nie wpadła - zwyczajnie wydają mi się nie do użytku i w ogóle nie zwracam na nie uwagi, a tu takie możliwości :)
Świetna sprawa, super, że chcesz się dzielić swoimi sposobami i pomysłami!

Lady Aga pisze...

Karola, uwielbiam takie posty, w których zdradzasz warsztatowe sekrety:) Pozdrawiam!

BETIK pisze...

Nie dość, że piękne prace robisz to jeszcze tak pięknie o nich opowiadasz.... Zawsze dobrze się tu czuję i uczę tak wiele... Nie inaczej jest tym razem!
...dziękuję:*

pattyo pisze...

Love the journal! It will make a wonderful gift!

Sija pisze...

Też mam problem z ciemnymi kolorami: vintage, grunge, steam punk - bardzo lubię na takie prace popatrzeć, bo są na ogół niezwykle pomysłowe, ale nie wyobrażam sobie, że mogłabym sama coś takiego robić - właśnie z powodu ciemnych kolorów. Dla siebie najbardziej lubię papiery albo całkiem kolorowe albo delikatnie postarzane. Zdziwiłam się, że Polki nie lubią naklejek, uwielbiam je, idealna sprawa dla scraperek, które mają mało czasu czyli w zasadzie dla matek Polek :)
Fajny cykl, jeszcze nie zajrzałam wszędzie, dawkuję sobie przyjemność :)

LinkWithin

.