środa, 28 lipca 2010

Mapka i Kreatywna Terapia

Dawno mnie tu nie było... :)
Ubiegły tydzień miał być obfity w kartki, jak to sobie postanowiłam, ale postanowienia mają to do siebie, że czasem ulegają wpływom i się nie realizują. A ja pod wpływem przeróżnych spraw rodzinno - domowych zarzuciłam kartki na rzecz innych priorytetów, w związku z tym przesuwam sobie kartkowanie w czasie. W tym tygodniu będzie troszkę kartek i nie mniej scrapów :), ale do rzeczy...

W ramach Creative Therapy zrobiłam jakiś czas temu malutki projekt związany z katalizatorem, który brzmiał: Jaki prezent zawsze chciałaś dostać? Cóż... aby się długo nie rozwodzić... oprócz miłości, bezpieczeństwa i wszystkich tych cudownych scrapowych przydasiów zawsze chciałam dostać coś, co jest nierealne... wieczne zdrowie. Jako, że zawsze znajdą się jakieś problemy zdrowotne z którymi trzeba się borykać, obok mnie - bliscy i przyjaciele także zmagają się z przeróżnymi dolegliwościami - zrobiłam symboliczną kartkę - tag z życzeniami zdrowia na odwrocie - dla jednej z koleżanek, którą podziwiam za siłę i optymizm w zmaganiach z poważną chorobą. Użyłam tutaj: bazy akrylowej - taga Latarnia Morska, papierów z kolekcji Idylla oraz dodatków Melissy Frances.




***************
A w niedzielę wystartowała kolejna mapka na Pencil Lines. Tym razem naszym sponsorem była Nikki Sivils, a gościnną projektantką: Rae Barthel. Do wykonania swojej interpretacji mapki użyłam zatem kolekcji Nikki Sivils - Ellie's Day Out - przesłodka, pastelowa mieszanka ze ślicznymi "dziewczyńskimi" grafikami. 

~~ Pencil Lines sketch 197 ~~


~~ Girl ~~
Bardzo świeże zdjęcie Róży zrobione przez kochaną Renię w ubiegły piątek, w Warszawie :) Mała nadal daleko od nas, ale dzięki pięknym zdjęciom Reni - jakby bliżej :))



Sparafrazowałam tu troszkę słowa piosenki "Odrobinę szczęścia w miłości" wykonywanej przez I.Santor, czyli... "(...) o czym marzy dziewczyna, gdy dorastać zaczyna..." itd. Do dorastania jej jednak daleko, ale zdjęcie skojarzyło mi się tak silnie z dziewczęciem marzącym o niebieskich migdałach (lub koledze z przedszkola), że... ostatecznie te słowa trafiły na journaling :)))

Na dziś to już wszystko, do zobaczenia niebawem. 
Proszę o mocne trzymanie kciuków za moją nieposłuszną wenę! Uściski!:*

8 komentarze :

Evgenia pisze...

Love! Love!!! all your creations!

kachasek pisze...

świetne prace! kciuki zaciśnięte :D

Barbara pisze...

JA JESTEM SPOKOJNA O TWOJĄ WENĘ,WSZYSTKIE TWOJE PRACE CHWYTAJĄ ZA SERCE :)

lilavati pisze...

przecudne prace :)

MARIKA-HANDMADE pisze...

przepiękne prace, jak zawsze zresztą. Jeśli to jest brak weny to ja też taki chcę ;)

scrapkowa maniaczka - Dorota 71 pisze...

No kochana o Twoją wenę się nie martwię !!!!
A prace jak zwykle cudne !!!!

hela-maria pipień [sadowska] pisze...

Karolka no co Ty wypisujesz? Twoje wena, jak widać, jest jak najbardziej na miejscu.
Jak zwykle gdy do Ciebie zaglądam to wpadam w zachwyt i oniemienie. Jesteś moją inspiracją w całości i po detalach bardzo często.

Oliwiaen pisze...

Masz rację, zdrowie jest cenne, zwłaszcza, jeśli ma się rodzinę, dzieci. Człowiek zaczyna myśleć o innych i czasem zapomina o sobie - a zdrowie mamy jedno i trzeba o nie dbać :-)) Życzę Ci go jak najwięcej!

A z tym brakiem weny - nie bluźnij! Dam sobie rękę uciąć, że większość scrapperek, ze mną na czele, marzy o TAKIM braku weny :-))
Cudowne prace, takie spokojne, a jednak pełne emocji. Uwielbiam takie połączenie!
A Róża coraz piękniejsza!!

LinkWithin

.