wtorek, 29 września 2009

Na szybko, na bardzo szybko...


Nie mam dziś zbyt wiele czasu, więc nie będę się rozpisywać, za to natychmiast przejdę do rzeczy. Dziś mam do pokazania scrap ze zdjęciami moimi i Róży - uwielbiam je i pewnie jeszcze nie raz scrapnę te same ale w inny sposób. Kiedyś już znalazły swoje miejsce w tym albumie, a dziś na scrapie jaki wykonałam z produktów Kelly Panacci.
Wykorzystałam tutaj kolekcję, która kojarzy mi się trochę funky ;) a mianowicie ~~His and Hers~~. Tym razem jest bez "his", całkiem kobiecy scrapek ;)



A teraz zmykam - cóż za odmiana po moim gadulstwie ;) a Wam życzę duuuużo słońca i radości między kroplami jesiennego deszczu! Uściski!:*

sobota, 26 września 2009

Karola dla Karola

Dzisiejszy dzień zapowiadał się niesamowicie intensywnie, wydawało mi się, że dla Róży szczególnie, ale my - wapniaki też dostaliśmy w kość, a jeszcze zachodu słońca nie widać :)
Od rana bawiliśmy się na Święcie Pieczonego Ziemniaka organizowanym przez przedszkole Róży, świetna sprawa i niezły ubaw - jako, że zdjęć nie pokażę teraz, a za jakiś czas - w albumie, zatem w skrócie - wielka polana, kilka ognisk, grille, pieczone kiełbaski i ziemniaki na tysiąc sposobów, spacery po lesie i wariactwo dzieciaków z rodzicami - również na tysiąc sposobów. A wapniaki miały świetną okazję do pogaduch z nauczycielkami w zupełnie nieoficjalnej atmosferze.
Tak oto powitaliśmy jesień ;) Nie omieszkam scrapnąć tego i owego ;)
A po pikniku Róża wybrała się na trzecie urodziny młodszego kolegi - Karola, z prezentem pod pachą, który wykonała dla Karola - Karola ;) Chyba fajnie mieć mamę - scraperkę ;D

Ramka z podpórką i kartka:


Komplet wykonałam z niekończącej się kolekcji The Boyfriend od Cosmo Cricket, obawiam się, że jeszcze nią Was ponękam ;)
Tymczasem pozdrawiam ciepło i miłej niedzieli życzę! :*


czwartek, 24 września 2009

Jest taki dzień...

... zapewne dla niektórych najważniejszy w życiu, szczególny, wyjątkowy, absolutnie cudowny i pełen niesamowitych emocji, dzień wart szczególnej oprawy w każdym aspekcie tej okazji. Wart też szczerych życzeń szczęścia i powodzenia na nowej drodze życia, wart aby je zapisać na wyjątkowej kartce... ŚLUB...
Nie znam z autopsji, ale jak wszystko - do czasu :D Poczułam impuls i chwilowy ślubny feeling i zrobiłam kilka ślubnych kartek. Wstęp ślubny - jakkolwiek patetyczny, opisuje coś szczególnego, w co jestem w stanie uwierzyć - być może i mnie się poprzestawia w głowie i piorun jakiś trafi, aby stanąć twarzą w twarz z instytucją małżeństwa i porzucić raz na zawsze słodki stan konkubinatu (uwielbiam to słowo, wyjęte prosto z programu 997), a co! ;)
Raz się żyje, czy też - raz kozie śmierć :P Tymczasem popławię się w jakże nowym uczuciu pt. zrobiłam coś ślubnego :))) Jak widać na załączonych obrazkach - jeszcze nie wyszłam poza nawias :) Zapraszam:

Motyla Noga



Wielki Błękit



Róże Europy



Ponieważ ogarnia mnie dziś czarny humor, zaczytałam się w strasznie śmiesznej książce brytyjskiej autorki, a Róża wreszcie poszła znów do przedszkola po przeziębieniu ze szczepu "końca nie widać", praca zaprząta głowę, ponieważ zaległości to słowo kluczowe w tym tygodniu - zmykam czym prędzej, bo jeszcze się rozpiszę. Przesyłam uściski i pozdrowienia, życzenia zdrowia chorym, a zdrowym - gratulacje i słowa :"tak trzymać!", obiecuję "bywać" bardziej kiedy tylko wskoczę na właściwe tory dobrej organizacji i odrzucę brzydkie myśli pt. "a po co tracić czas na net!" ;) P.s. - tak, odbieram wiadomości na gg :D
Trzymajcie się ciepło! :*

poniedziałek, 21 września 2009

Co za Poza!

Taki właśnie tytuł nosi ostatni scrap z Różą upozowaną w niewiadomym nam celu (nie do aparatu), pozę wieloznaczną i wiele (prawdopodobnie) wyrażającą, ale o to trzebaby spytać modelkę, ale ta nie chce mówić! Dlatego też uznaliśmy komisyjnie, że najbliżej jej do marzycielki:) Długo myślałam o tym na ile sposobów chciałabym scrapnąć to konkretne zdjęcie i wiele pomysłów toczyło ze sobą walkę, ostatecznie na początek pocięłam zdjęcie i umieściłam je w tym scrapie, a teraz kolejna (możliwe, że nie ostatnia!) wersja jest taka... ekhmm.. prawie chłopięca ;) Nie jestem pewna, czy to ta kolekcja - The Boyfriend Cosmo Cricket, czy kolory, czy... no cóż - mało subtelnie wyszło, ale za to soczyście i kolorowo. Do tej pory średnio lubilam scrapy na ciemniejszym tle, ale ta oliwkowa szarość kratki zachwyciła mnie do tego stopnia, że stała się bazą do całej chaotycznej nieco - reszty :) Całkiem zwyczajnie jako kontynuacja zabawy z tymi papierami powstała jeszcze uśmiechnięta kartka :)

Hmm... Co za poza!Pogrubienie





Smile! - kartka 10 x 15 cm


To już wszystko na dziś, teraz zmykam do czegoś... bardziej romantycznego ;)
Pozdrawiam ciepło i ślę uściski!:*

środa, 16 września 2009

I raz i dwa...

a nawet trzy i cztery, tyle, że blogger ma jakieś ograniczenia w kwestii wrzucania zdjęć do posta, sporo udało mi się ostatnio zrobić - głównie komplety i kartki, głównie komercyjnie, aż chce się zawyć: "gdzie się podziały tamte prywatki???" - ale i na prywatę przyjdzie pora, chwilowo zbieram zdjęcia do albumów ;)
Skoro się wczoraj przemogłam, aby napisać parę słów i wrzucić to i owo - dziś rzutem na taśmę dokładam pozostałe komplety, które powstały ostatnio:

Serdeczny komplet - wąski notatnik (7 x 15) i kartka (10 x 15) -
(kolekcje Websters Pages: Hello Beautiful i Magical Wishes)



Komplet... miłosny :/ a może ślubny? ;) - ramka (15 x 15) i kartka (10 x 15)
(piękna baza nawiasowa ze Scrapińca stała się inspiracją do stworzenia ramki i kartki, dodałam tutaj także cudne ćwieki perłowe by Latarnia Morska)



Bardzo dziękuję za odwiedziny i Wasze miłe słowa, oraz życzenia zdrowia! :*

wtorek, 15 września 2009

Nawiasem mówiąc...

...dawno mnie tu nie było :)
Witam więc ciepło po krótkiej przerwie, zmobilizowana wiadomościami i telefonami z pytaniami czy aby jeszcze istnieję :D Ano istnieję, chciałabym dodać, że mam się świetnie, ale byłoby to grube przekłamanie, ponieważ w ostatnich tygodniach kręcimy młynka z przeziębieniem i astmą, a jakże - nowe przedszkole = nowe wrażenia. Najmłodsza zdążyła pozarażać starszyznę i ogólnej niemocy nie ma końca. Bleeeh. I jeszcze tylko chandry jesiennej brakuje, byłoby standardowo :)
Ale chandrom się opieram, popadam w pracę, tnę, kleję, nie próżnuję, a ostatnio - co też chciałabym Wam dziś pokazać - zakręciłam się "nawiasowo".
Kształt "nawiasowy", zwany też bracket omamił mnie okresowo i jak mi się wydaje na dłużej, w tej chwili zakartkowałam się nawiasowo, ale w zanadrzu mam też inne prace z tym uroczym (nieprawdaż?) kształtem.
Mam sporo zaległości ale postaram się je jakoś tematycznie poukładać oraz sukcesywnie zamieścić na blogu, tymczasem - Mania Nawiasowania: dwa komplety z notatnikiem i kartka okolicznościową, oraz sama kartka:

Komplet z różami (Websters Pages - kolekcja Magical Wishes)


Komplet bez róż, za to nieco ostrzejszy z dodatkiem fuksji (Websters Pages - kolekcja Raspberry Truffle)


Kartka okolicznościowa (Cosmo Cricket - kolekcja Earth Love)


I to chyba na tyle na dzisiejszy wieczór, jeśli chodzi o obrazki ;)

A do powiedzenia mam jeszcze OGROMNE DZIĘKUJĘ wszystkim przemiłym osobom, które za pomocą przeróżnych sympatycznych nagród blogowych postanowiły mnie wyróżnić - nieustająco jest to dla mnie bardzo miłe i bardzo to doceniam, ponieważ to jeden ze znaków, że czasem powinnam się jednak bardziej mobilizować do popisania tutaj. Bardzo Dziękuję! :*
Ja nie wyróżnię nikogo, trudno mi w tej chwili wyznaczyć kilka osób, tak wiele z Was raduje moje oko swoją kreatywnością, smakiem, darem do tworzenia pięknych kompozycji, a tych osób jest z każdym miesiącem coraz więcej - pozwólcie więc, że zamiast przekazywania nagród dalej - teraz i na przyszłość - życzę Wam nieustającej weny oraz radości z cięcia i sklejania każdego cm papieru czy czegokolwiek co Was inspiruje :)
Buziaki!:*

czwartek, 3 września 2009

Schyłek Lata

"Bo mnie jest szkoda lata i letnich złotych wspomnień,
Niech mówią: głupi, o mnie, a mnie jest żal.
Za oknem szaro, smutno, a jeszcze przed miesiącem
Pogoda, zieleń, słońce, naprawdę żal."
----------------------------------------------------------------------------
piosenka z kabaretu "Małe Qui Pro Quo"
śpiewa: Andrzej Bogucki
sł.: E. Szlechter
muz.: A. Lewandowski

Kiedy dziś obudziło mnie 19 stopni Celsjusza i szaro-buro za oknem przeraziłam się nie na żarty - jak to, tak szybko, niepostrzeżenie? Jesień? Ja protestuję, lato przeciekło przez palce, wprawdzie za upałami nie przepadam, ale wszystko da się przeżyć za odrobinę słońca! Mam nadzieję, że u Was jeszcze słonecznie i ciepło - tego Wam życzę - zostawiając mój scrap na zakończenie lata. Zdjęcie zamyślonej, zaciekawionej Róży na tle chłodnego błękitu nieba, a do tego mnóstwo letnich różności - kwiaty, owoce, uchylona furtka ogrodu - wszystko takie umowne dość, ale autor wie, co autor miał na myśli ;)

Schyłek Lata


Wykorzystałam tutaj papiery Websters Pages z linii Sweet Life, kwiatki Prima Essential 4 - Morning Song, stempelki Innovative Stamp Creations z zestawów: Scrapbook Words i Flair of Summer, jak zwykle guziki, oraz trochę drobnych elementów wyszepranych na zasadzie - co się trafi ;)

Pozdrawiam ciepło (słowo na dziś - ciepło) ! :*

LinkWithin

.