piątek, 27 lutego 2009

Ciepło - Zimno

Czy da się zrobić ciepły album zimowy? Takie pytanie wpadło mi do głowy kiedy znalazłam świetną serię zdjęć Róży z jej pierwszej świadomej zimy (2005/2006), świadomej = poznała śnieg :) Niestety to poznawanie rozpoczęło się dopiero bliżej przedwiośnia, kiedy odwilż odsłoniła "normalną" ziemię, a to coś białego zaczęło topnieć ;) Ta seria zdjęć jest więc najbardziej reprezentatywna do upamiętnienia pierwszych kroków na śniegu, pierwszego badania gleby itp.

Jeszcze do niedawna wydawało mi się, że wyczerpałam temat do scrapowania pt. "maleńka Roża", ale byłam w dużym błędzie - zdjęć, momentów i chwilek jest jeszcze mnóstwo do zebrania, spisania, sklejenia, więc odgrzebałam kilka ważnych sesji i będę teraz próbowała nadrobić co nieco :) A zdjęcia z okresu 4 lat Róży pewnie scrapnę za jakieś 3- 4 lata, skoro taki mi się tu standard narzucił :)))

Ok, narazie powstał ten albumik, którego zdjęcia (duuużo!) dziś serwuję. Na ciepło! :)

Materialistom dziś nie rozjaśnię umysłów - album poza tym, że powstał na jednej z najlepszych baz tagowych jakie znam - ze Scrapińca oczywiście, oraz papierów Crate Paper Baby Bee, to cała reszta jest zbitkiem przeróżnych dodatków i skrawków Melissy Francess, Kelly Panacci i resztek kolekcji All Fall Fancy Pants.


Miłego piątku Wam życzę i paru promyków słońca w tej szarości za oknem!
Bardzo, bardzo Dziękuję za Wasze komentarze i odwiedziny! :*

środa, 25 lutego 2009

Dobry glina, zły glina ;)

Dziś o tym dobrym. Nie samym scrapbookingiem człowiek żyje. A człowiek Karola daje się czasem namówić, lub sam namawia na różne odskocznie od stołu. Jedną z takich odskoczni w którą popadłyśmy grupowo - w składzie: ja, Zosia, Ania/Finn i Joanka ---> stała się ceramika. W ubiegłą niedzielę wybrałyśmy się do naszej przesympatycznej koleżanki Agnieszki na warsztaty ceramiczne. Agnieszka tworzy przecudne rzeczy, miałyśmy okazję się nimi nacieszać w różnych okołoświątecznych wspólnych akcjach, a ja nawet dostałam od psiapsiółki przepiękny komplet biżu stworzony przez Agę m.in z ceramicznych korali. W każdym razie jej twórczość kazała nam wreszcie ruszyć na zwiady do jej pracowni i polepić cudaki z gliny.

Podczas zajęć lepiłyśmy miski, ptaki, koniki, serca, a co niektórzy ;) nawet talerze i filiżanki :D

Morał jaki z tego płynie - glina jest super, byle jasna :D Złapałyśmy bakcyla, więc pewnie za chwilę nastanie nowa świecka tradycja niedzielnych śniadań z gliną :D
W najbliższą niedzielę wracamy do Agnieszki szkliwić nasze cuda, poza tym pewnie poulepiamy następne do wypalenia.

Wszystkie kobity lepiły z ciemnej gliny, a ja z jasnej :))) dziwne... hmm...

Kawałek pracowni Agnieszkowej:

Instruktaż :D

Lepię, ulepiam... a w tle Finn robi falbankę "marthową" ;)

Moja szara micha przed wypaleniem :)



Liściasta miska Zosi:

"Torcik wedlowski" Joanki:
Falbaniasta miska Ani:

Nie mogę się teraz doczekać niedzieli :) Mam nadzieję, że uda nam się zrobić więcej zdjęć i więcej prac.

poniedziałek, 23 lutego 2009

Koniec świata!

Czy ktoś coś wspominał o scrapowaniu czarno - fioletowym w moim wydaniu? :D Hę?
Koniec świata panie dzieju, mówisz - masz :D
Pod wpływem kolejnego impulsu oraz wyłączenia pewnego obszaru świadomości, który każe mi zerkać tylko w stronę pasteli i nie widzieć innych odcieni = popełniłam wpis do cafeartowego wędrownika Nulki.
Ania swój wędrownik zatytułowała: "Fabryka Barw" i miał to być typowy chunky book, trudno stwierdzić czy się spisałam w tej mierze, jednak jeśli chodzi o kolory, starałam się być otwarta na różne możliwości :D Spróbowałam też nie napychać tych dwóch stron za bardzo, przez co przegięłam w drugą stronę - poczyniłam najbardziej minimalistyczny wpis jaki kiedykolwiek stworzyłam, mam nadzieję, że nie jest zbyt "biedny":/ Zawsze mam problem z wpisami w wędrownikach, zwykle trudno mi wybrać, czy ma to być wpis w moim guście, w stylu adresata, taki cakiem od serca i pod wpływem chwili czy może adresat wolałby istny przegląd techniczny na każdej karcie ... Postanowiłam jednak mniej przejmować się sprawami technicznymi i bajerami, a kłaść większy nacisk na to dla kogo się wpisuję i co mną targa w danej chwili. Dziś targały mną znów fiolety, jakieś czarne, czerwone plamy, a to wszystko przez czesankę w tych właśnie kolorach, którą miałam przed oczami... a ogarnąć ten kolorystyczny chaos dopomogła mi kolekcja Kelly Panacci - Artsy.
Ok, do rzeczy - oto wpis, 2 strony, ok 14 x 14 cm, skoro album jest na bazie torebek i ma kieszonki, to kusi bardzo aby coś w tych kieszeniach zostawić, ja zostawiłam mega kolorowego taga z małym przesłaniem ku pamięci... ;) ale całości nie ujawnię!


Ogomnie się cieszę, że udaje mi się dość gładko odkopywać z zaległości wędrownikowo - wymianowych, dzięki temu więcej czasu na duuuże projekty i mam nadzieję, że niebawem uda mi się pokazać coś "grubszego" ;) Tymczasem ściskam serdecznie!

Przekornie ;)

Wcale nie lubię fioletów. Wcale! Same się pchają ostatnio tu i ówdzie ;)
Na przykład do tego kompletu - tradycyjnie - notes + kartka okolicznościowa:


Już po północy, więc życzę udanego tygodnia, niech Wam słońce świeci i wena nie opuszcza! :*


sobota, 21 lutego 2009

Mój kawałek B{e}aśni


Skończyłam swój pierwszy wpis w jednym z wędrujących albumów do Noworocznej Wymiany. Jest to album Beatki/Bei, który nosi tytuł: "Taka baśń, jaką napiszemy"
Bea wpadła na fantastyczny pomysł, aby każda z uczestniczek wymiany wybrała sobie jedno słowo, z tych które zostały umieszczone na poszczególnych kartach i użyła je do napisania i zobrazowania swego kawałka baśni, która ma na koniec stworzyć jedną historię.
Ja wybrałam słowo MIĘTA :) ze środka albumu, a oto mój kawałek baśni:



Ponieważ tekst jest wyrwany z kontekstu, którego jeszcze nie ma - okropnie ciekawi mnie co będzie przed moim wpisem i tuż po :D Ciekawe co wspólnie napiszemy i "zmalujemy" :D Ogromnie mi się ta idea podoba!
p.s. wiem, ze jeden z koralików usiadł na tekście, ale już go tam nie ma ;D
Pozdrówki weekendowe! :*

Pastelowa kuchnia :)


Taka słodziaszna, że aż strach :D Taką lubię! Z białym, emaliowanym durszlakiem :D
I do tego notesy, kulinarne zapiśniki, puszki na karteluszki, haftowane fartuszki, czarne tablice z kredą, szydełkowe zazdroski i takie tam bardzo_potrzebne_akcesoria... Z klimatami jest jak z muzyką - niełatwo o tym pisać :))) lepiej słuchać. Rejestrować. Chłonąć.
Oto co m.in. pochłaniało mi wczorajsze godziny przeznaczone na pracę:
Dwa takie kulinarne notesy, 11 x 15 cm :) obowiązkowo w kratę!


Dziś jeszcze coś będzie, ale tymczasem - cichosza!

Miłej soboty, słonecznej, śnieżnej i mroźnej tylko tyle, ile trzeba;
ściskam serdecznie!

środa, 18 lutego 2009

Za parawanem

Mój pierwszy (chyba...?) parawanik zrobiłam dla Hani. Hania - przeurocze dziewczę, zaczęło niedawno swą edukację żłobkową, zatem należy jej się korona. I nie tylko- dostanie (ok. rodzice dostaną...) parawanik.

Kolory jak widać na załączonym obrazku, jeszcze nigdy tu u mnie wspólnie nie gościły, ale postanowiłam zrobić coś na wyzwanie Kolorosfera, które serwujemy w ScrapLabowej Kuchni, zatem:

kolory, z którymi się bawiłam:


A oto co wyszło:




Jeśli masz ochotę pobawić się kolorami, to zapraszam jeszcze dziś po południu na nowy próbnik w Kolorosferze. :)

Pozdrawiam cieplutko i ... życzę Wam miłej środy!

sobota, 14 lutego 2009

Stemplowo - walentynkowo

Padło na mnie ekspresowe wyzwanie, którym się z Agnieszką zarzuciłyśmy przedwczoraj. A wszystko przez bardzo ciekawe prace na blogu Pine is Here, które zainspirowały nas do stworzenia kartki z użyciem wyłącznie stempli i jednokolorowego papieru. Ćwiczenie nie łatwe :), mimo, iż stempli niemało, to jednak nie stempel a papier - jego gramatura, faktura, wzornictwo i kolorystyka - jest dla mnie największą "materiałową" inspiracją. Ale kartkę zrobiłam, używając do jej wykonania stempli ISC:

- tło (gorący embossing przezroczystym pudrem na brązowym tuszu) - Background Series: Wood Grain
- gałązka i mały ptaszek - Marvels of Nature II
- napis - Flair of Summer
- ptaszek 2 - Art4Frames II

Świetne, pomysłowe kartki Agi można zobaczyć TUTAJ, a oto moja:



A wszystkim tym, którym idea walentynek bliska - życzę pięknego, romantycznego walentynkowego dnia ;)
A powyższą kartkę dedykuję wszystkim moim bliskim i przyjaciołom :*, bez których życie nie miałoby takiego smaku, jakiego potrzebuję, aby być szczęśliwą :)

LinkWithin

.