wtorek, 7 kwietnia 2009

Weekendowe atrakcje

Dopiero zdołałam ochłonąć nieco po niesamowicie intensywnym weekendzie, który przyniósł mi mnóstwo wspaniałych wrażeń prywatno - zawodowych :D
Po 1 - wreszcie zawitała do mnie Mirabeelka! Radości nie było końca, uścisków na żywo i pogaduch na jeszcze bardziej żywo - też. Jestem szczęśliwa, że udało nam się wreszcie spotkać na gruncie - nie krakowskim, nie szczecińskim, tylko warszawskim, do którego ma najdalej chyba :D
Śmiechów, wygłupów, ale i poważnych, mądrych rozmów było wiele, a weekend minął taaaaak szybko, że aż trudno było w poniedziałek uwierzyć - czy to się zdarzyło naprawdę??? :D Na szczęście istnieje pewien wynalazek, dzięki któremu mam dowody :D Agnieszka robiła masę zdjęć, ale te prywatne i osobiste zachowam dla siebie, natomiast opowiem co się działo w międzyczasie, bo to zdecydowanie bardziej kraftowe i nadające się do upublicznienia :)
A działo się, oj... tak!
W trakcie minionego weekendu, w warszawskim Blue City odbywały się Międzynarodowe Dni Kraftu, na które Aga zamierzała także zajrzeć. Tak się złożyło, że jakiś czas temu zostałam zaproszona przez dystrybutora markowej pasmanterii - firmę Kreativ do zaprezentowania swoich prac z wykorzystaniem wstązek marki Safisa, oraz zaprezentowania pokazów scrapbookingowych na stoisku Kreativ podczas Dni Kraftu. Fantastyczna propozycja współpracy, obok której nie sposób przejść obojętnie! Przygotowałam więc prace, materiały i narzędzia i pojechawszy na targi w asyście Agi, a później także w towarzystwie i wsparciu nieustraszonej Zosi, starałam się stanąć na wysokości zadania :)) Aga mi dzielnie towarzyszyła, było naprawdę bardzo wesoło i kreatywnie; nawet stworzyła kilka prac, które napewno pokaże na swoim blogu. Poza scrapowym tworzeniem był czas na pogaduchy z przedstawicielami innych firm kraftowych, z dystrybutorami renomowanych produktów do decoupage, haftu i innych kraftów, była okazja aby poznać sporo nowinek narzędziowo - materiałowych z kraftowego świata, wiele ciekawych, innowacyjnych rozwiązań i produktów renomowanych firm, o których pewnie niebawem będę pisała po trochu, jak je przetestuję. Relacja z mojego stanowiska pokazowego, gdzie szalałam z cudownymi wstążkami od Kreativ- w Scraplabowej Kuchni - zapraszam!

Dodam jeszcze całkiem prywatnie, że Zosi nieziemskiej, która przemykała jak nie przymierzając struś pędziwiatr z niewyczerpaną energią - wybrałam nowe coolowe trampki. Czerwone :D Wspominam mimochodem, bo Zofii na zdjęciach nie ma, tak szybko biegała :D
Och... co jeszcze... mnóstwo się działo, nie sposób opisać, masa bardzo pozytywnych doświadczeń, emocji wrazeń, sporo nowo poznanych przesympatycznych osób, tak... świetnie było!
A jak jest świetnie, to zwykle za krótko, aby się wszystkim wystarczająco nacieszyć, tak tez było i tym razem, kiedy nadszedł moment rozstania i odliczałyśmy minuty do pociągu relacji Warszawa - Szczecin. I smutno się zrobiło i chciałoby się czas zatrzymać, ale nie da się... Mozna tylko wyczekiwać następnego spotkania, a tymczasem... jak dobrze, że jest net! Przeklinam go codzień, a jednocześnie dałabym Nobla jego wynalazcy. :)
Ostatnio niewiele tu piszę, a raczej nie rozpisuję się jak niegdyś, a dziś istny słowotok :) to ta adrenalina :)
Ale teraz tylko zdjecia, duużo : (made by Mirabeel):

Blue. Blue City :) a pod tą kopułą ...


Jeszcze niewiele się działo, jeszcze się rozpakowuję... chwila dla paparazzi :)

Hmm... czy to błękit czy moze niebieski... chwila twórczego skupienia :)))) a w tle... szafy z tęczą wstązek...


Na stoisku Galplastu - nieustające pokazy - decoupage i filcowania, tu Agnieszka Kowalczyk z cudowną szkliwioną tacą:
A obok stoisk - piękna wystawa haftów - kompletnie się na tym nie znam, ale wrzucam zdjęcia, może któraś z Was lubi igłę z nitką;) Wszystkie haftowane prace robiły ogromne wrażenie!!!



Udało się potworzyć trochę!


I wesoło było!


I udało się też przetestować nowe rewelacyjne produkty - tu test super preparatu szkliwiącego firmy Heritage i przedstawiciel marki Basil Lentner :) I znów "cheers" dla paparazzi ;)

Dzięki stokrotne wszystkim przesympatycznym osobom, z którymi dane mi było spędzić ten szalony weekend! :) Uściski!

A prace, jakie udało mi się stworzyć podaczas weekendu - w kolejnym poście ;)

8 komentarze :

- Renia - pisze...

Byłam, widziałam. Rzeczywiście dużo się działo. Ale to super. I bardzo dobrze, że tam byłaś.

Pozdrawiam serdecznie.

Ruth aka alteredgeisha pisze...

ps: Love the cute chicken cards and your gorgeous vintage images you have been using recently!!

Mirabeel pisze...

ehhh za szybko czas mija! Było fantastycznie i mam nadzieję na powtórkę :*

rudlis pisze...

Miło Was widzieć uśmiechnięte i zadowolone :)))
Teraz czekamy na Wasze prace ;)

Bea pisze...

o wy!!! no przecież byłam obok!!!!! i nawet nie widziałam, że warto zajrzeć!!! :)

Joasia* pisze...

hi, hi - moja mama (zapolona hafciarka) tez była na targach ( ja niestety nie mogłam ) i dzowniła do mnie z tekstem - "jest tu też stanowisko z Twoimi pierdółkami i taka mała czarna dziewczyna która coś właśnie robi..." :) i choć nie wiedziałam ze się tma wybierasz odrazu skojarzyłam o jakiej :małej czarnej" mama mówi :)))

Anonimowy pisze...

Fajnie, że uprzedziłaś i poinformowałaś...
:/

ibisek pisze...

Gratuluję dziewczyny :)
To super, że są takie przedsięwzięcia w Polsce!
Życzę powodzenia :)

LinkWithin

.