









Witaj na moim blogu! Nazywam się Karola Witczak, jestem projektantką i instruktorką scrapbookingu, Mamą, Nieżoną, panią psom i kotom, której doba wciąż wydaje się za krótka, pomysłów nie ubywa a wena czasem bywa łaskawa... Rozgość się!










Autor: Karola Witczak o 18:39 10 komentarze Linki do tego posta
Etykiety: ALBUMY, DLA DZIECI, KARTKI, KELLY PANACCI, śWIąTECZNIE
Rzutem na taśmę dodaję kolejny dziś post, ponieważ nie wiem kiedy znów tu wpadnę :)





Autor: Karola Witczak o 01:58 17 komentarze Linki do tego posta
Etykiety: NOTATNIKI
... bywam niewiele, przynajmniej ostatnimi czasy, kiedy to tzw. "real" zajmuje mnie tak bardzo, że na net nie starcza czasu, jednak aby tak całkiem nie odcinać pępowiny blogowej - czasem coś tu popiszę, pokażę i przeczytam Wasze ciepłe komentarze. Ostatnio w tym blogowym świecie dobre dusze zostawiły mi wiadomości, że "coś na mnie czeka"... podążyłam ja czym prędzej i ... odnalazłam mnóstwo przeróżnych blogowych nagród! Kompletnie nie wiem czym sobie na nie zasłużyłam, bowiem jestem złą blogerką, a mój blog nie jest interaktywny i obfity w atrakcje konkursowo - dyskusyjne ;D Tym bardziej chyba się cieszę, że te sympatyczne gesty tutaj trafiają, absolutnie nie w próżnię - o nie. Wszystkie ogromnie doceniam, a przede wszystkim fakt, że ktoś pomyślał o mnie w danej chwili i był tak miły aby przekazać coś od serducha :)

Pozwolę sobie - jak zwykle zresztą złamać zasady i powyższe wspaniałe nagrody podarować nie jednej, nie siedmiu, a wszystkim kreatywnym i niesamowitym osobom, z jakimi dane mi jest stykać się w blogosferze.
Autor: Karola Witczak o 23:29 3 komentarze Linki do tego posta
Etykiety: BLA BLA BLA, WYDARZENIA
Tak, tak, po potężnych dawkach błękitów, jakie serwowałam ostatnio, zatęskniłam za różem :)





Autor: Karola Witczak o 21:34 23 komentarze Linki do tego posta
Etykiety: DLA DZIECI, LO's, PRIMA HYBRID

Na bordowo...



Jeszcze troszkę świątecznych rzeczy będzie, jeśli tylko zmobilizuję się do zrzucenia i zmniejszenia zdjęć ;) Tymczasem od jutra chwila luzu i wreszcie czas na oddech i "prace własne"- tak się cieszę, zdjęcia aż wołają o scrapowanie, a zabawki ISC i Primowe mobilizują do działania... Uffff... Wreszcie wypiję poranną kawę ( i tą południową) w spokoju a nie dzikim pędzie...
I tym optymistycznym akcentem życzę Wam udanego początku tygodnia i możliwie dużo spokoju w tym gorącym okresie :*
Autor: Karola Witczak o 22:06 14 komentarze Linki do tego posta
Etykiety: KARTKI, KELLY PANACCI, śWIąTECZNIE
A właściwie kilka prac w kolorze blue ;) tak na szybko, bo zdjęcia już nabrały mocy, a zaczynam mieć zaległości...






Autor: Karola Witczak o 22:35 5 komentarze Linki do tego posta
Moniquette dawno temu poprosiła mnie w łańcuszkowej zabawie o wyjawienie siedmiu prawd o sobie... Wreszcie nadejszła chwila ekhmmm ... prawdy ( a raczej paru minut wolnego), aby skrobnąć coś o sobie w 7 punktach ;)
1. Jestem straszliwym kawoszem. Straszliwym. 4 do 5 kaw dziennie to norma. W moich żyłach płynie... kawa ;D Koneserem nie jestem, nie mam czasu na smakowe zachcianki co chwila, ale lubię kawy różne, okazyjnie nawet wynalazki, lecz na codzień pijam kawę czarną, mocną i ...letnią :))) Zawsze, ale to zawsze, wszędzie i w każdych niemal okolicznościach pijam kawę z dolewką zimnej wody, aby ją ochłodzić ;) I słodzę (wrogowie cukru - zamknąć oczęta!) --- 4 łyżeczki ;-)
2. Moje życie nierozerwalnie łączy się z muzyką, przeróżne fascynacje, w różnych okresach życia, tworzące tło do życiowych wydarzeń. W moim "grajku" na blogu, o ile uda mi się w miarę regularnie "zmieniać płytę" widać i czuć co lubię, co mnie kręci, czasem acid jazz, innym razem bardzo stare r'n'b, a innym znów bossa nova. Cisza mnie deprymuje, czasem myślę, że życie powinno mieć gdzieś taki guzik, którym włączałoby się tła muzyczne adekwatnie do wydarzeń. Dlatego np. podczas oglądania filmów najpierw zwracam uwagę na soundtrack, analizuję i dyskutuję czy udało się udźwiękowienie i w końcowych napisach skrupulatnie wyszukuję nazwiska kompozytorów, wykonawców itp. Taki hopel ;) Ale to, że związałam się z muzykiem - to przypadek :D
3. Od kilku lat wogóle nie noszę biżuterii, wszystko przez Różę - kiedy była maleńka zdjęłam wszystkie pierścionki, schowałam kolczyki, bransoletki i ... z przyzwyczajenia tak mi zostało :) Swoją drogą - czasem myślę, że biżuterii, jaką chciałabym nosić - jeszcze nie stworzono :D
4. Śmiem twierdzić, że jestem największym śpiochem na świecie. Gdyby mi pozwolono - przespałabym życie, wstaję wyłącznie z poczucia obowiązku, nigdy nie jestem wyspana. Nigdy :D (patrz punkt 1. - i wszystko jasne). A kiedy ktoś mnie budzi (żywe stworzenie, nie budzik) to jest jedna z bardzo, bardzo nielicznych chwil kiedy można mnie zobaczyć w stanie szewskiej pasji :D Z rzucaniem tym co pod ręką - włącznie.
5. Jestem straszną gadułą... na piśmie ;D Zawsze zdecydowanie wolałam pisać niż mówić, bywa, że są dni, kiedy mówię tylko to, co muszę, natomiast pisać mogę zawsze, wszędzie i dużo :D Dlatego wolę gg aniżeli skype :D
6. Swego czasu pasjami pisywałam limeryki :D Miałam totalnego hopla na tym punkcie. Czasem wracam i coś skrobnę, ale częściej wracam do starych śmiesznot :) "Zwyczajną" poezję też mam na koncie, teksty piosenek, a nawet wiersze haiku (stąd mój stary netowy nick - Haika), teraz ubolewam, że brak mi czasu i skupienia aby tak sobie siąść i popisać rekreacyjnie...
7. Jestem gadżeciarą scrapową (ze skierowaniem na terapię z udziałem grup wsparcia), ale jednocześnie technologicznym ignorantem, telewizor mogę mieć wielkości 14 cali i to przedpotopowy, byle coś było widać, telefon komórkowy bez zadnych bajerów, byle dało się odebrać rozmowę i gdzieś zadzwonić, ew. wysłać smsa; nie używam mp -ileś tam, ipodów, nawet pendrive to coś, po co sięgam w stanie ostateczności :D Bo... bo... filmy najfajniej ogląda się w kinie, muzyki słucha na koncertach (ew. z rewelacyjnymi słuchawkami na uszach), a z ludźmi najmilej rozmawia się na żywo :D Moim wyjątkiem są ... Internet (komputer), sprzęty kuchenne i ... maszyna do szycia - tutaj daję się skusić technologicznym nowinkom ;-)
Ufff, popisałam sobie ;) jak zwykle... Tradycyjnie- nie podaję dalej :) Przecież wszyscy już wskazani albo - olaboga - juz poodpowiadali :D
Życzę Wam miłego wieczoru, jeszcze milszego piątku i BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ za wszystkie ciepłe słowa pod poprzednim postem :*
Autor: Karola Witczak o 18:26 5 komentarze Linki do tego posta
Etykiety: BLA BLA BLA
Najmilsze sekrety to te, przy ujawnianiu których się świętuje, cieszy, oraz z ulgą rozsznurowuje usta :D Przez ponad miesiąc musiałam trzymać buzię na kłódkę, ani mru mru nikomu co się wydarzyło :)
Prima poprosiła mnie abym jako guest designer zaprojektowała linię papierów i tagów, oraz wybrała spośród cudnych produktów Primy te, które będą kompatybilne z moim zestawem. Tak stworzyłam "Sweet December" zestaw hybrydowy - chciałoby się rzec - dziecko prawie z krwi i kości - tak bardzo "moje" w kolorystyce, że bardziej już nie można, po prostu - karolowe :)))



Autor: Karola Witczak o 09:32 46 komentarze Linki do tego posta
Etykiety: PRIMA HYBRID, WYDARZENIA
