środa, 3 grudnia 2008

7 karolowych prawd

Moniquette dawno temu poprosiła mnie w łańcuszkowej zabawie o wyjawienie siedmiu prawd o sobie... Wreszcie nadejszła chwila ekhmmm ... prawdy ( a raczej paru minut wolnego), aby skrobnąć coś o sobie w 7 punktach ;)

1. Jestem straszliwym kawoszem. Straszliwym. 4 do 5 kaw dziennie to norma. W moich żyłach płynie... kawa ;D Koneserem nie jestem, nie mam czasu na smakowe zachcianki co chwila, ale lubię kawy różne, okazyjnie nawet wynalazki, lecz na codzień pijam kawę czarną, mocną i ...letnią :))) Zawsze, ale to zawsze, wszędzie i w każdych niemal okolicznościach pijam kawę z dolewką zimnej wody, aby ją ochłodzić ;) I słodzę (wrogowie cukru - zamknąć oczęta!) --- 4 łyżeczki ;-)

2. Moje życie nierozerwalnie łączy się z muzyką, przeróżne fascynacje, w różnych okresach życia, tworzące tło do życiowych wydarzeń. W moim "grajku" na blogu, o ile uda mi się w miarę regularnie "zmieniać płytę" widać i czuć co lubię, co mnie kręci, czasem acid jazz, innym razem bardzo stare r'n'b, a innym znów bossa nova. Cisza mnie deprymuje, czasem myślę, że życie powinno mieć gdzieś taki guzik, którym włączałoby się tła muzyczne adekwatnie do wydarzeń. Dlatego np. podczas oglądania filmów najpierw zwracam uwagę na soundtrack, analizuję i dyskutuję czy udało się udźwiękowienie i w końcowych napisach skrupulatnie wyszukuję nazwiska kompozytorów, wykonawców itp. Taki hopel ;) Ale to, że związałam się z muzykiem - to przypadek :D

3. Od kilku lat wogóle nie noszę biżuterii, wszystko przez Różę - kiedy była maleńka zdjęłam wszystkie pierścionki, schowałam kolczyki, bransoletki i ... z przyzwyczajenia tak mi zostało :) Swoją drogą - czasem myślę, że biżuterii, jaką chciałabym nosić - jeszcze nie stworzono :D

4. Śmiem twierdzić, że jestem największym śpiochem na świecie. Gdyby mi pozwolono - przespałabym życie, wstaję wyłącznie z poczucia obowiązku, nigdy nie jestem wyspana. Nigdy :D (patrz punkt 1. - i wszystko jasne). A kiedy ktoś mnie budzi (żywe stworzenie, nie budzik) to jest jedna z bardzo, bardzo nielicznych chwil kiedy można mnie zobaczyć w stanie szewskiej pasji :D Z rzucaniem tym co pod ręką - włącznie.

5. Jestem straszną gadułą... na piśmie ;D Zawsze zdecydowanie wolałam pisać niż mówić, bywa, że są dni, kiedy mówię tylko to, co muszę, natomiast pisać mogę zawsze, wszędzie i dużo :D Dlatego wolę gg aniżeli skype :D

6. Swego czasu pasjami pisywałam limeryki :D Miałam totalnego hopla na tym punkcie. Czasem wracam i coś skrobnę, ale częściej wracam do starych śmiesznot :) "Zwyczajną" poezję też mam na koncie, teksty piosenek, a nawet wiersze haiku (stąd mój stary netowy nick - Haika), teraz ubolewam, że brak mi czasu i skupienia aby tak sobie siąść i popisać rekreacyjnie...

7. Jestem gadżeciarą scrapową (ze skierowaniem na terapię z udziałem grup wsparcia), ale jednocześnie technologicznym ignorantem, telewizor mogę mieć wielkości 14 cali i to przedpotopowy, byle coś było widać, telefon komórkowy bez zadnych bajerów, byle dało się odebrać rozmowę i gdzieś zadzwonić, ew. wysłać smsa; nie używam mp -ileś tam, ipodów, nawet pendrive to coś, po co sięgam w stanie ostateczności :D Bo... bo... filmy najfajniej ogląda się w kinie, muzyki słucha na koncertach (ew. z rewelacyjnymi słuchawkami na uszach), a z ludźmi najmilej rozmawia się na żywo :D Moim wyjątkiem są ... Internet (komputer), sprzęty kuchenne i ... maszyna do szycia - tutaj daję się skusić technologicznym nowinkom ;-)

Ufff, popisałam sobie ;) jak zwykle... Tradycyjnie- nie podaję dalej :) Przecież wszyscy już wskazani albo - olaboga - juz poodpowiadali :D

Życzę Wam miłego wieczoru, jeszcze milszego piątku i BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ za wszystkie ciepłe słowa pod poprzednim postem :*

5 komentarze :

Rossie pisze...

jak śmiesznie zobaczyć, że mogłabym ze swobodą podpisać się pod punktami 1, 2, 4 i 5 u Karoli, jednej z moich scrapowych guru :D
urosłam o 5cm ;)

latarnia pisze...

Ten punkt 5 to jest prawda szczerozłota, hahaha ;-)

{{przytulaki}}

Anonimowy pisze...

Karola! Gratuluje takiego wyróżnienia. Czytam to juz poraz drugi i jestem dumna, że w Polsce są tak zdolni ludzie. Że wychodzą w końcu na świat, że reszta globu Nas zobaczy. Mieć swoją linie papierów i dodatków, zaprojektować je jeszcze własnoręcznie- kurcze, to musi byc cudowne uczucie. Jeszcze raz gratuluje i życze dalszych sukcesów. Idę sobie zrobić kawe;-)i wznosę za Ciebie toast.
P.S. rozumię Cie w pełni z tym spaniem. pozdrawiam.GONEK

Jaszmurka pisze...

Z punktem 5 mam identycznie - no identycznie :)

monikouette pisze...

primo to GRATULUJE primy
to wyroznienie jest jak najbardziej uzasadnione i mam nadzieje ze ani przez chwile nie przeszlo Ci przez mysl ZDZIWIENIE i wahanie!!
jestes wspaniala polska scraperka, powaznie to uwazam ze takich jak Ty w Polscekilka a poza granicami kraju wcale nie tak znowu duzo,
z podziwem zawsze ogladam Twoje prace, nie zawsze (czytaj rzadko) zostawiam komentarze ale od zawsze uwielbiam to co robisz
a secundo, slicznnie dziekuje za udzial w moim gadulskim wyzwaniu do spowiedzi
tez jest kilka punktow pod ktorymi moglabym sie podpisac... szczegolnie ten o pisaniu, lepszym od rozmowy.... (bo prosciej)

gratuluje raz jeszcze i pozdrawiam

LinkWithin

.