wtorek, 20 maja 2008

Na przekór, wielki przekór...

Na baaardzo wielki przekór sobie - podjęłam się takiego oto wyzwania:
1. Album Komunijny
2. Dla Chłopca
3. Z symbolami religijnymi (koniecznie: krzyże, kielichy...)
4. Bez eksperymentów kolorystycznych

Ktoś, kto mnie zna, wie dobrze , że każdy z powyższych punktów przyprawia mnie o palpitację serca i wielkie obawy pt. "przecież to nie moje klimaty!" :) A kto wtajemniczony - wie nawet, czego najbardziej się obawiam i z reguły nie podejmuję ;-)
Po wyzbyciu się obaw, wynegocjowałam kompromisowo moje małe warunki w postaci:
1. Przybrudzane/postarzane brzegi
2. Szwy maszynowe
3. Kwiaty i listki
4. Wstążki

A później - całkiem zwyczajnie - zdecydowałam się.
Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała :D
W ten sposób udało mi się w ogóle zacząć :D Tworzenie tego albumu od A do Z - trwało długo, mimo mocnego dopingu (dzięki! :*) i kilku rękawów do wypłakiwania wątpliwości - skończyłam, zapakowałam, wysłałam... dotarło, spodobało się... :) Cieszę się.
Powtórzę to co napisałam na s3f: Mam za sobą kolejne "Nigdy, przenigdy nie zrobię", właściwie najchętniej zarzekłabym się "to był mój 1 i ostatni raz" :D ale życie jest pełne niespodzianek i może za jakiś czas zmienię zdanię. :D

Więcej zdjęć TUTAJ. Zapraszam :)

21 komentarze :

Mirabeel pisze...

Karola, znasz już moje zdanie na temat tego albumu ;) jest piękny! no dooobra bez krzyży byłby piękniejszy :P

E pisze...

to tego się bałaś? :O
podejmuj częściej takie wyzwania - genialnie Ci wychodzi ;D

nowalinka pisze...

Karola, obejrzałam wszystkie zdjęcia i muszę przyznać, że dałaś rade i to z wielka klasą! :)
W Twoim wykonaniu nawet te krzyże nie są aż takie straszne ;)
Album baaaardzo mi sie podoba, ma w sobie tyle lekkości mimo sporej ilości dodatków :)

Jaszmurka pisze...

o jacie... komunia to bardzo.. bardzo ciężki temat (przynajmniej w moim odczuciu) ale Ty zrobiłaś ten album rewelacyjnie!
I jak kiedyś będę miała swojego szkraba co to do komunii przystępować będzie to właśnie w takim klimacie chciałabym mieć album :D (no może tylko z mniejszą ilością "kościelnych" gadżetów :P ).

SUPER!!

lara pisze...

piękny:)
te krzyże to rzeczywiście coś tego, ale przecież mogłaś dać gołąbka, albo coś w tym stylu;)

babsko pisze...

czy z krzyżem czy bez album jest piękny :))

qlkowa pisze...

O, cholera!
Chylę czoła! Doskonale sobie poradziłaś.

ewa pisze...

Karola-wyszło pięknie i jak mój syn będzie szedł do komunii to zamawiam u Ciebie takie cudo!! Przygotuj sie zatem do kolejnego wyzwania!!:)-za cztery lata się w tej sprawie na pewno odezwę moja droga:):)-buziole -ewa -waga30

Michelle pisze...

Podziwiam i zarazem rozumiem Twój lęk przed tym wyzwaniem! Ale poradziłaś sobie wspaniale! Gratuluję ;)

chwilka13 pisze...

poradziłaś sobie doskonale z tym tematem - zresztą jakże mogło byc inaczej ;)))

Dorka pisze...

Poradziłaś sobie rewelacyjnie. Ja nawet za ten temat się nie zabieram, bo wiem, że efekt byłby marny, haha.
Za kilka lat się zgłoszę ;)

bobinia pisze...

no Karola !!! fiu fiu :) czego się nie tkniesz to wychodzi rewelacyjnie !!! albumiki komunijne w wydaniu słodkim czy też nie są prześliczne. Ten wyjątkowo mi się podoba - jest taki spokojny, delikatny i lekki... Uwielbiam oglądać cuda, które tworzysz nawet jeśli mają znak krzyża na sobie ;)

lady-of-shalott pisze...

Bardzo ładny wyszedł, naprawdę warto sie było przełamać:)

finnabair pisze...

trudny temat (wiem z autopsji)a ty wybrnęłaś z niego rewelacyjnie - nawet sumbole religijne nie są tutaj "urokliwie" sprzedane :) super - kawał dobrej kraftowej roboty !

eight pisze...

wybrnęłaś rewelacyjnie mimo tych wszystkich symboli komunijnych :)

Kamilcia pisze...

poradziłaś sobie fantastycznie !! szczególnie, że temat cięzki, a wyobrażenie zamawiającego o wyglądzie albumu mogło od Twojej wizji odbiegac - dobrze, że się spodobało :)Mnie podoba się ogromnie

Yoasia71 pisze...

i czesciej łap takie rozne wyzwania i o bez strachu, bo wychodzi ci cudnie. sliczny jest i delikatny...
zreszta sliczne jest wszystko co zrobiłas.

asia wu pisze...

Karola, wiesz że uwielbiam to, co tworzysz - za staranność, smak, kompozycje, dodatki. Ten album jest równie piękny jak Twoje pozostałe projekty. Dziwią mnie tylko komentarze typu "krzyże odejmują uroku". To nie jest album wakacyjny, to jest album komunijny, związany z pewną religijną stylistyką i symboliką. Niektórzy robią bez wszelkich symboli - i ok, też jest ładnie. Ty zrobiłaś z i moim zdaniem przez to jest jeszcze piękniejszy, bo w czasach, gdzie dzieci przed kościołem kłócą się, kto dostał lepszy prezent, choć trochę przypomina o co tak naprawdę chodzi. Ale to tylko moje zdanie.

Bea pisze...

ech...no i na tym polega właśnie tworzenie... autor się namęczy, a odbiorca widzi lekkość i podziwia dopracowanie każdego szczegółu myśląc - jak mu to łatwo przychodzi zrobić takie cudo!!
wszelkie trudy tematu rozumiem ;) efekt - podziwiam!!

viva pisze...

Cudowny! Taki w 100 procentach komunijny! Właśnie dzięki tym symbolom. Niechybnie za lat 7 zamówię taki dla mojego synka :-).

Karola pisze...

Pięknie Dziękuję za wszystkie komentarze, jesteście niesamowite... Ja miałam mnóstwo wątpliwości tworząc ten album, nie było mi łatwo, tym bardziej cieszę się, że się podoba nie tylko klientce, która zresztą określiła wytyczne... Krzyże... miały być, trudno było mi je wkomponować, jakkolwiek sama nie jestem osobą religijną, tak szanuję uczucia innych i skoro takie było życzenie i taka okazja - nie śmiałam przekonywać, że coś innego byłoby lepsze... :/ tym bardziej, że widziałam mnóstwo Waszych fantastycznych prac komunijnych przy których ten tu osobnik jest jak z innej bajki :/
Jeszcze raz ogromnie Wam dziękuję! :*

LinkWithin

.