poniedziałek, 28 kwietnia 2008

W moim otwartym domku...

Obiecałam, że pokażę wnętrze mojego domku, który powędrował do Marszy, a że Mariolka zrobiła dla mnie cudowną sesję zdjęciową - jest to możliwe :)
Bardzo dziękuję za cudne zdjęcia!

A tak się prezentuje otwarty domek, w którym jest odrobinę miejsca na zdjęcia w wykropkowanych "krystaliczną" farbką okręgach, oraz troszkę na opisy - w stemplowanych, a następnie wyciętych ramkach :) Dokładam zdjęcie daszku, który gdy stoi - może także pełnić funkcję skromnego parawanika, domek zresztą także jest 2 - funkcyjny - stoi jako ozdobna bryła, lub rozłożony prezentuje zdjęcia :)
Doszły mnie wieści, że wiele osób ma ochotę na podobne domki - bardzo się cieszę i chyba nie pozostaje nic innego, tylko czekać z niecierpliwością na efekty!!!
Pozdrawiam słonecznie i z 21 stopni Celsjusza - czyli bardzo ciepło! ;)

20 komentarze :

Bea pisze...

Karola, w sobotę, na spotkaniu u nas w łódzkim cafearcie, znów miałam okazję obejrzeć to cudo!!! :) DOmki, choć wydają się niepraktyczne, są tak urocze, że nie można od nich oderwać wzroku!!! :)
A sesja super, ech to tło!! :)

a.batory pisze...

jest tak piękny że ja nie wiem co napisać , bo nie mam takiego zasobu słów

truskawka pisze...

na zywo zobaczyc to cudo... miod na oczy... :)

jasminowasia pisze...

cudowny, jak wyglądają ręce, które robią taaaakie cuda????

gizmo pisze...

Kurka... widziałam to cudo na żywo - jest niesamowity... fantastyczny wręcz... ale tak wyeksponowany wygląda po prostu nieziemsko...

Renny Berryboar pisze...

Przepiękny :)

bobinia pisze...

mnie również było dane pooglądać na żywca to cudo, a na sobotnim, łódzkim spotkaniu pomacałam go sobie jeszcze raz na spokojnie :) Jest prześliczny, taki cukierkowy - osobiście miałbym problem z doborem zdjęć do niego , coby nie zepsuć efektu...

Mirabeel pisze...

ja też popatrzyłam sobie po raz kolejny na to cudeńko, akurat przed snem..... :*

babsko pisze...

pięknie się wkomponował w te kwitnące drzewa!

taki delikatny i wdzięcznie kobiecy jest!

perełka :)))

Jaszmurka pisze...

O jaaacie, środek jest obłędny! :) Te wszystkie cegiełki, stemple, koronki, kwiatki. Ekstra!

Zawsze podziwiałam w Twoich pracach to, że tyle wszystkiego "nasadzisz" (to słowo nie ma negatywnego wydźwięku :P ) a mimo to wszystko jest takie spójne. Coś oszałamiającego :)

Bardzo mi się podoba caaały domek! Bardzo :)


A Marszy należy się medal bo zdjęcia są cudowne! :*

Karola pisze...

Ojj już nie wiem jak Wam dziękować współmiernie do tych miłych słów, które tu zostawiacie {zawstydzona}!
:*
Nawet się dziwię, że domek tak się spodobał, szczególnie tym osobom, które widziały go na żywo, ma przecież trochę wad technicznych, całe szczęście, że budynek przeszedł "odbiór techniczny" Marioli ;)Ale "pierwsze koty za płoty", przy drugim już wiem, czego nie należy robić, a co można lepiej :)Nawet docięłam już bazę pod drugi, ale ciiii... ;)

acha!
Bea- strasznie mi miło, że domek wędruje z Marszą po świecie :D ale czy on tyle wytrzyma??
Batory - :D
Truskawka - zdjęcia nie oddają wszystkiego, ja wiem :/
Jasminowasia - moje łapska to niestety nie rączki do oglądania ;D ten tusz, te rany po skalpelach :D
Gizmo - wyeksponowanie dużo daje, czasem zaskakuję się sama, jak dużo daje dobre zdjęcie na pięknym tle ;)
Renny - :D
Bobinia - ja włożyłabym zdjęcia czarno - białe ;)
Mirabeel - słodycze przed snem? ;D
Babsko - jejku! a mogłam tam perełek ponaklejać! Ależ mi zabiłaś ćwieka!
Jaszka - ojej, no cóż, po próbach z małą ilością dodatków stwierdziłam, że "to nie ja" ;) więc znów będzie więcej i więcej, trudno ;)


Dziękuję Wam Wszystkim Bardzo Serdecznie! :*

Karola pisze...

o rany, tak długiego komentarza w życiu nie zostawiłam, w dodatku u siebie :/ ooops!

nowalinka pisze...

Ha, no ja tez obok takich zdjęć tego cudownego domku nie mogłam przejść obojętnie, teraz sobie mogę wszystko spokojnie obejrzeć :)
Hehe, chyba oglądając go , powinnam założyć moją różową wiatróweczkę ;)

A co do dłoni u mnie podobnie, ciężko zliczyć rany po-skalpelowe, a czasem tez trudno tusz domyć...po prostu wstyd mi sie ludziom pokazać z takimi "łapami". ;)

Buziole zdolniacho! :*
Uwielbiam to, ze nie boisz sie używać takiego koloru jak "banalny" róż, bo u Ciebie zawsze jest niebanalnie!

cwasia pisze...

Piękny! Może to i dobrze, że nie mogłam jechać do Łodzi i nie widziałam go na żywo, bo to by się mogło źle skończyć: obawiam się, że korzystając z maleńkiej choćby nieuwagi Marszy wsadziłabym go pod pazuchę i zmykała gdzie pieprz rośnie! Cudeńko!

Anna-Maria pisze...

ja krótko napiszę - jestem poruszona, wzruszona, rozanielona ;)
całuję w pokłonach....

finnabair pisze...

ja jak zwykle ostatnia, ale też napiszę- zgodnie z prawdą - jest cudownym domkowym cukiereczkiem!!!!

chwilka13 pisze...

rozczula mnie ten domek!

yovi pisze...

o maj gasz!!!!
jest obledny!!!

a scenografia boska ;)

anet pisze...

twój warsztat powala! mistrzostwo w każdym calu!

Iskra pisze...

Też już go w Łodzi macałam osobiście i jestem oczarowana. Te cegiełki! koronka! kropki przezroczyste! Podziwiam, podziwiam, podziwiam i wrzucam do swoich linków. ;]

LinkWithin

.