wtorek, 25 marca 2008

PIF nr 1 & PIF nr 2

Moje skromne podarunki z zabawy w Pay It Forward zostały już rozesłane, nawet dotarły do większości adresatek, czyli Rae i Mirabeel, na cynk od Qlkowej jeszcze czekam, więc dziś pokażę dwa PIF'Y. Bardzo trudne to zadanie było, ale jakoś wybrnęłam mam nadzieję, jak zwykle "uniwersalnie" - mikro albumik 10 x 10 i zakładka do książki jeszcze nikomu nie zaszkodziły :) Najpierw długo się głowiłam czy dziewczyny wolałyby coś "karolowego" czy coś w swoim guście, niestety jako, że o gustach się nie dyskutuje, a są rzeczy, które lubi się tak po prostu - pomyślałam, że będzie tak 50/50 :D
Ekhmm, do rzeczy, oto i PIF dla Mirabeel:


A to PIF dla Rae:


8 komentarze :

Anna-Maria pisze...

Boże jakie piękne! Dlaczego to nie ja byłam tą osobą obdarowaną tym niebiańsko-trawiastym cudem?!!!! Nie daruję sobie :(

Ingrid pisze...

wow!!! ale piekne!!!!!!
Karola Ty to masz...buziaki
u

patrisha pisze...

mój komentarz u Mirabeel pod tym PiFem się nie chciał pojawić :/
Anyway... normalnie kolorki i ogólnie wrażenie wypisz wymaluj pianki marshmallow (brzoskwiniowo-malinowe):) Zjadłabym, oj zjaaaadłabym

bobinia pisze...

prześliczne, zwłaszcza ten drugi (mam ostatnio fijoła na punkcie tych dwóch kolorków) - dorzucam do komentarzy swoje pify tfu :) wróć, miało być ochy i achy

Rae pisze...

Drugi jest mój i nikomu go nie oddam!

Już kombinuję jakie zdjęcia wkleić do mikruska :)

Bardzo bardzo dziękuję :* I, że pamietałaś, że to moje kolory!

Mirabeel pisze...

hahah! ja tez mojego nikomu nei oddam :p, moja córka ma na niego straszna ochotę, ale nic z tego!! Karola, bardzo Ci dziękuje!!
Rae, Twój tez jest boski!! ;)

qlkowa pisze...

Nie doczekam się mojej przesyłki....

Fryne pisze...

matko, że też ja przegapiłam taaaaaaaaaaaakie PIF'y!!! o tym, że na żadnego nie "zapracowałam" to już nawet nie wspomnę.... (szlag szlag)

LinkWithin

.