środa, 6 lutego 2008

KO(T)ciara

Mimo, iż nie trąbię o tym wkoło - mam przy sobie kilka kotów, psów i innych stworzeń :) O ile do psów przekonywałam się bardzo powoli, o tyle koty od_pierwszego_miauknięcia zawładnęły moim serduchem :) Kot to kot i nie ma co się rozwodzić nad wyższością kota nad innymi zwierzątkami ;) Każdy ma jakiegoś kota, ja mam swojego pupila - MIKIEGO, który jest z nami od urodzenia (jego urodzenia rzecz jasna) - już 4,5 roku. Miki to kot leniwy, tajemniczy ( to ci odkrycie!) i pieszczoch jakich mało, żywot swój spędza na leżeniu i dumaniu... tak jak na załączonym obrazku :) Czyli wszystko w normie :)
W ubiegły piątek zrobiłyśmy sobie mały wypad z Anią do Czułego Barbarzyńcy i w otoczeniu miliona milionów świetnych książek i latte z lodami - dostałam niespodziewany, bombowy prezent - kocią książkę :) Już przeczytana, ale będę wracać, skutecznie mnie rozbawia :D Polecam kociarzom i niekociarzom!
Dodatkowo uświadomiłam sobie, że kotom naszym należą się jakieś albumy z prawdziwego zdarzenia! To też nie lada odkrycie :D Czas ustawić priorytety i jak tylko obrobię się z bieżącymi sprawami to scrapnę choć Mikiego. A co! Należy mu się ;)

2 komentarze :

nowalinka pisze...

Mmmm, nie scrapnąć takiego Kocurka, toż to grzech! ;)
Też lubię koty, ale nie posiadam...w dzieciństwie moi rodzice nazywali mnie "kocia mama" bo ciągle jakiegoś kotka gdzieś dokarmiałam :)

ibisek1 pisze...

Karola - koty sa boskie, sama wiem o tym. Pozdrowienia dla Mikiego od Lady :)

LinkWithin

.