środa, 31 października 2007

Domki3

Daaawno, daaawno temu, za górami, za lasami powstał pomysł na adresowniki w kształcie domków. Kiedy pomysł dojrzał, a czas pozwolił skubnąć kilka chwil - powstały 3 domki adresowe - po jednym dla każdej scraplaborantki :) Każdy w innym stylu, każdy osobisty.
Kto zgadnie który domek jest czyj? :D

wtorek, 30 października 2007

Moje skarby :)

Obie paczuszki z Chotto mam już u siebie i chcę się nimi pochwalić bezczelnie. Muszę!
Ania i Magda sprawiły mi tyyyyyle radości ( i wzruszeń), że hoho, ciężko opisać co się czuje odpakowując te skarby i jak ciepło się robi na serduchu :) Dziewczęta - Dziękuję Wam bardzo, kazdej z osobna wielgachny CMOK :*
Ok, czas przejść do prezentacji:
Chotto Matte od Magdy - temat: BRąZY - jak widać 100 % brązów, we wszystkich jego odcieniach, cuuuudna mięciuśka poducha - domek ( Róża ją natychmiast skonfiskowała!), babeczka na CD, śliczne zakładki, które natychmiast powędrowały do książki, którą w nielicznych okruchach czasu poczytuję, oraz inne śliczne brązowe drobiazgi!!! A wszystko to tak pięknie zapakowane ( osz, szkoda, że nie zrobiłam fotki przy rozpakowywaniu, ale któż by tam myślał o fotkach otwierając te cuda...) Szok.. Szok...



Chotto Matte od Ani - temat: TURKUSY - tu też w 100 % wyczerpanie tematu! Słodka bransoletka, wspaniały notesik ( hehehe, wiem co w nim będzie! ;-)), woreczki - z guziczkami i z ... ( oj wiedziałaś jak mnie uszczęśliwić!!! W tym roku zupełnie nie miałam na to czasu!) - suszonymi grzybkami! Mmmm co za zapach! Do tego urocze kopertki, wstążka, tasiemka, włóczka... ojej... I ciepłe, ciepluśkie słowa w liście... Wszystko tak mnie wzruszyło aż zakłuło w środku :)


Super to Chotto prawda? :-)
Jeszcze raz Wielkie Dzięki :)

{Dyndałki}

Czyli breloczki vel zawieszki vel dyndaje vel ... coś małego - do przypięcia :) Się robią. Ten tutaj osobnik, który już dawno wyszedł z mojego warsztatu - jest własnością Madzi. Zdjęcia także. Komórka także. :D Post jest mój :D
Wiecej dyndałek za jakiś czas. Bliżej nieokreślony.

poniedziałek, 29 października 2007

Praca wre...

Oj tak, doba się nie wydłuża, za to wydłuża się lista projektów "do zrobienia" - najlepiej na wczoraj :D Zamówienia na świąteczne albumy i kartki przeplatają się z własnymi projektami, które już nabrały mocy i czas je wreszcie zrealizować :D Jako, że większość rzeczy mam rozgrzebanych i ukończonych w (średnio) 75 % - pokażę dziś tylko zajawkę świąteczną :) Kartki świąteczne, które w jednej rodzinie z bilecikami i innymi cudakami mieszkają w pudełku i dołączają do sobie podobnych, innych pudełek z innymi kartkami, bilecikami i innymi cudakami... tiaaaaa... nieco zmęczona jestem :D
Ok, zmykam na tzw. doładowanie akumulatorów do parku młocińskiego, mam nadzieję na ładną sesję jesienną z Panną Różanną w roli głównej :D

piątek, 26 października 2007

"Starociowe poproszę... "

... rzekło Babsko razu pewnego w wymianie Chotto Matte i Karola to życzenie spełniła :D Przynajmniej bardzo się starała, przy czym najtrudniejsza była decyzja = czy starociowe ma być brudne i obdarte, recyklingowe nawet, czy czyste, wytuszowane tylko, za to z vintage'owych papierów... Hmmm... pomyślałam, hmmm.. jeszcze raz... i wybrałam opcję drugą, z bliżej nieokreślonych powodów pt.: taki miałam kaprys :/ ekhm... wizję :))) Na szczęście twory i tworzyska się spodobały, może słuszną poszłam ścieżką :) Na opakowania niespodzianek można zerknąć tutaj, dodam tylko, że "papier" to baaardzo stare czasopismo zielarskie wyszperane niegdyś na Wolumenie od pana handlującego niewyględnymi starociami :)
Babsko kochane paczuszkę otrzymało już dawno, więc pokażę co w niej było.
Jakość zdjęć jest absolutną winą pogody - szarej i burej, zupełnie nie sprzyjającej fotografowaniu scrapideł (byle do wiosny).

Ramka 20 x 20 na rodzinne zdjęcie oraz mikro - składak do torebki na zdjęcia z ukochanym ;-)
Więcej zdjęć w mojej galerii.


poniedziałek, 22 października 2007

Chotto Matte

Jakiś czas temu wzięłam udział w wymianie Chotto Matte, o której szerzej TU i Tutaj, która to zabawa baaaardzo mi się spodobała :D Wysyłałam niespodzianki do Tores i Babska, od nich też zażyczyłam sobie innych niespodzianek :D Dziś dotarły paczki do dziewczyn, czemu jestem niezmiernie rada, bo PP ostatnio mooooocno szwankuje i każdą paczkę wysyłam z duszą na ramieniu :(
Moje ostatnie twory - cz. I pofrunęły do Magdy, która zażyczyła sobie coś "zielono - różowego i z motywem kół ;):



Reszta niebawem ;)

Chandrom stop!

Tak, tak stanowcze NIE smutasowaniu, chandrowaniu i wszelkim objawom przesilenia jesiennego, łącznie z szuraniem nogami i spaniem do południa ( ekhm... i kto to mówi?) a wszystkim malkontentom tudzież zrzędom (jakkolwiek by ich {wybory} ubodły - zamykam paszcze tym oto digi scrapem ze wspaniałym tekstem wyjętym prosto z ust Hanny Banaszak (Pogoda ducha R. Rynkowski, M. Czapińska).

Każdy zasługuje na swoją pogodę ducha, każdy ją ma, tylko nie każdy o tym wie. Szukajcie, a znajdziecie :D
...
Nie cierpię poniedziałków... grrr
;-)
Scrap z mojej osobistej córki zasmuconym obliczem stworzyłam naprędce tuż po stworzeniu tegoż zestawu digi:


, który całkiem darmo ściągniesz tutaj. :) Nabrał mocy - więc pokazuję ;)

niedziela, 21 października 2007

Welcome to the Jungle! ;)

"Wszyscy mają bloga - mam i ja" - takie hasełko widzę ostatnio często. Jak to wszyscy :D A ja??? :D Wprawdzie współprowadzę bloga S3F czyli ScrapLab od kuchni, ale tam bardziej oficjalnie, prawie służbowo, a tu - tu ma być prywatnie, zupełnie... kolorowo. Tfu! Karolowo! Epidemia blogowania dopadła i mnie i tylko kciuki trzymać aby nie był to słomiany zapał, bo do blogowania podchodziłam już kilka razy - ten będzie ostatni :D Dostałam pozwolenie, że jakby co, jakby ktoś pytał, dociekał, wściekał albo cuś - to mogę to oficjalnie zwalić na Filkę, która mnie namówiła, a ja się dałam. O!
Witam, zapraszam, postaram się szukać czasu, co pozwoli mi na niezakurzanie tego bloga ;D.


LinkWithin

.