poniedziałek, 20 lipca 2015

W marynarskich klimatach

Witajcie Kochani! Dawno mnie tutaj nie było, ale nie znaczy to, że próżnowałam przez ten czas :)
Wiele się ostatnio u mnie dzieje, zawodowo i prywatnie i tzw. realne życie pochłania mnie i wchłania bez reszty, z czego bardzo się cieszę. W międzyczasie staram się łapać chwile na twórczość wszelaką i część efektów chciałabym dziś Wam pokazać. 
Zacznę jednak od wstępu - jakiś czas temu miałam przyjemność zaprojektować dwie letnie kolekcje papierów dla dpCraft. Policzyłam i okazuje się, że stuknęła mi okrągła 10 :) To już 9 i 10 kolekcja zaprojektowana dla tej marki :) Czas szybko umyka, nie zdawałam sobie sprawy z tego, że spod swej klawiatury i myszy wypuściłam już tyle projektów :) Fajnie, cieszę się! Zawsze jednak ze "swoimi", już wydrukowanymi kolekcjami jest mi bardzo trudno pracować twórczo - ciąć, kleić i komponować.
Doszłam do wniosku, że to dlatego, iż wcześniej, przez wiele tygodni miałam do czynienia z każdym cm każdego wzoru i kolekcje zwyczajnie mi się opatrzyły. To tak, jakbyśmy gotowali coś pysznego, coś czaso~ i pracochłonnego i co chwila próbowali smak, teksturę, konsystencję, zaprzyjaźniali się z zapachem... W końcu kiedy danie jest gotowe, to czasem już nie mamy na nie ochoty... :) Cała radość zamyka się w procesie tworzenia. Tak właśnie jest ze mną. Nie byłoby jednak tego tekstu, gdyby nie zdarzył się wyjątek. Z ostatnimi, zaprojektowanymi przeze mnie kolekcjami pracuje mi się bardzo dobrze :) A może to chwilowy przypływ weny na takie, a nie inne prace? :) Dziś będzie bez awareli, gesso, masek i bez mięty, za to kolekcja Marine w pełnej krasie :) 


Więcej na temat nowych kolekcji dpCraft znajdziecie TUTAJ.
A TUTAJ bardzo szczegółowo na temat wykorzystanych w projektach materiałów.

Dekoracyjna walizeczka... 





... i kartka okolicznościowa :)




Wkrótce postaram się pokazać więcej z moich ostatnich poczynań z papierem, tymczasem pozdrawiam ciepło i życzę Wam udanego tygodnia! 


wtorek, 2 czerwca 2015

Lago di Garda

Witajcie Kochani! Szczęśliwie, z ubiegłorocznych podróży uzbierało mi się trochę pieknych zdjęć, które wreszcie czas przenieść na layouty. Ostatniej jesieni  miałam przyjemność prowadzić warsztaty we Włoszech, w regionie Lombardii. Oprócz twórczych uniesień mogłam podziwiać piękne zakątki tej części kraju, w tym niesamowite jezioro Garda
I o tym jest dzisiejszy layout - wspomnienia z niesamowitego miejsca, niezwykle romantycznego, nieziemsko pięknego, spokojnego (mimo hord turystów) i... łaskawego z +20 stopni ciepła w... listopadzie :) Spędziliśmy tam cały dzień, co pozwoliło porządnie naładować akumulatory i pozytywnie się nakręcić. :) Tło w tym layoucie miało "wypływać" ze zdjęć - stąd akwarelowe plamy w różnych odcieniach błękitu, turkusu, zieleni, chciałam, aby przypominały wodę. Białe i belione (gesso!) dodatki, w tym oczywiście kwiecie różnego rodzaju to ciąg dalszy historii ze zdjęć - chciałam, aby było podobnie... soczyście, z mnóstwem detali, które - wówczas, na żywo - trudno było ogarnąć wzrokiem na jeden raz :) Zmalowałam sobie również tytuł - Lago di Garda - świetna z tym zabawa :)) Może nie wyszło perfekcyjnie, ale kto by się przejmował! :) I owszem - nie ma daty, tam gdzie powinna się znaleźć... ale bez obaw, wpisałam ją, jak zwykle wraz z journalingiem - po zrobieniu zdjęć na bloga :) Mamy czerwiec, prawie lato... niebawem zacznie się sezon wakacji, urlopów - życzę Wam mnóstwa takich wspaniałych miejsc na Waszej drodze! Będzie co wspominać i... scrapować :)








Pozdrawiam ciepło i dziękuję za odwiedziny! :)

niedziela, 31 maja 2015

Good Stuff

Witajcie Kochani! Pięknie dziękuję odwiedziny i ciepłe słowa! :) Dziś kolejny layout w podobnym klimacie jak ostatnio, dodatkowo w ramach scrapowania zdjęć "nieludzkich", za to z bardzo fajną martwą naturą, w postaci kilku różnych mediów z moich zasobów. 
Zdjęcie pstryknięte na Instagram parę miesięcy temu, podczas zabawy mediami - teraz doczekało się stosownej oprawy. :) Postanowiłam stworzyć ten layout ku pamięci moich zabaw z różnymi specyfikami, których jeszcze parę lat temu bałam się jak ognia, a teraz oswajam je... po swojemu. :) Zatem dziś media zarówno na zdjęciu jak i na scrapie. I jest fiolet - nadal za nim nie przepadam i wciąż wrzucam go do szuflady "do okiełznania". :) Jak mi to wychodzi - widać na załączonych obrazkach. :) Zapraszam!







Pozdrawiam ciepło i życzę Wam wspaniałego początku nowego tygodnia! :)

sobota, 30 maja 2015

Fly high!

Witajcie Kochani! Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze pod ostatnimi postami, niesamowicie mi miło, że to co podoba się mnie - podoba się również Wam :) 
Dziś przynoszę ze sobą layout  ze zdjęciem, na ktorym jestem z Różą - to była taka wariacka mini sesja gdzies w plenerze, jakiś czas temu. Bardzo lubię to zdjęcie - spontaniczne, pewnie niezbyt udane technicznie (czy ktoś się tym przejmuje?), może nie wyglądamy na nim "jak na codzień" ale pewnie przez to jest właśnie takie... inne, wyjątkowe. 
Motyw latających balonów to jeden z moich ulubionych, niestety nie jest zbyt często spotykany na rynku produktów scrapbookingowych, a szkoda. Balon to latanie, latanie to wolność, wolność to beztroska, bestroska to możliwość sięgania wyżej i wyżej :) Kiedy tylko zauważę cokolwiek - papiery, naklejki, dodatki z motywem balonów - natychmiast je kupuję. Czasem je widać w moich pracach, a część z nich czeka na lepsze czasy i przypływ "balonowej" weny. Tym razem postanowiłam stworzyć spory balon, wypełniający tło scrapa - namalowałam go sobie akwarelami, a później... prawie w całości przykryłam zdjęciem i sporą ilością dodatków :) Nie mogłam się oprzeć... Mam jednak nadzieję, że troszkę go widać, a jeśli nie - ja wiem, że on tam jest :) 
Napis "Fly high" również sama "zmalowałam" za pomocą pisaków i akwareli - to moje ostatnie odkrycie - kreatywne liternictwo, możliwość samodzielnego kreślenia dowolnej wielkości, kształtu, koloru i stylu - napisów, np. jako tytuły layoutów lub kartek... Trenuję zatem, trzymajcie kciuki! 










Pozdrawiam ciepło i życzę Wam cudownego, twórczego weekendu!

niedziela, 3 maja 2015

Loving Life

Witajcie Kochani! Pięknie dziękuję za przemiłe słowa pod ostatnimi pracami - ogromnie mnie cieszą :) Dziś kolejny layout w klimacie ostatnich, tym razem z jednym z moich zdjęć, które zostało zrobione ubiegłej jesieni, w piękny słoneczny dzień, w uroczym irlandzkim miasteczku, wśród przyjaciół, małą chwilę po kontakcie ze świetną fryzjerką, najogólniej mówiąc - w piękny dzień. 

Mam troszkę takich zdjęć z ostatniego roku, które przypominają mi co jest w życiu ważne, a mianowicie - samo życie :) Jestem na nich po prostu szczęśliwa i przywołując te miłe sercu chwile człowiek uświadamia sobie, że życie fajne jest i warto je najzwyczajniej w świecie - kochać. Bo jest krótkie, bo jest kruche, bo mimo wszystko zasługuje na szacunek, jakkolwiek czasem mamy go mniej lub bardziej dość. Zatem co nam pozostaje - kochać życie, drobne przyjemności i małe radości a także wszystkie smutki, które nas budują i dodają siły. Prawda? A później to scrapujemy! Nawet jeśli zdjęcie nie jest mistrzostwem świata :)) 

Jako, że wczoraj obchodziliśmy (Inter)National Scrapbooking Day, czyli święto scrapbookingu, nie mogłam nie poświętować adekwatnie do okazji i... powstał ten poniższy layout :)








Ściskam najmocniej i pozdrawiam najcieplej! 

wtorek, 28 kwietnia 2015

I am...

Witajcie Kochani! Rzutem na taśmę - kolejny layout, który powstał niedawno. Jakiś czas temu zebrało mi się na wspomnienia i podrukowałam zdjęcia z ubiegłego roku - część trafi do albumów tematycznych, ale niektóre powtórzą się na scrapach, tak jak te dzisiejsze. :) 
W sierpniu ubiegłego roku miałam przyjemność wybrać się do Hiszpanii, aby poprowadzić warsztaty ale przy okazji zaczerpnąć hiszpańskiego powietrza w TYM pięknym miejscu i odrobinę oderwać się od codzienności. Było mi to wówczas bardzo potrzebne i zdjęcia, które trafiły na dzisiejszy layout takie właśnie chwile relaksu i drobnych przyjemności - prezentują. Nie ma sensu rozpisywać się w kategoriach materiałowo - technicznych, bowiem mam wrażenie, że wszystko widać jak na dłoni. Dodam jedynie, że zakochałam się (na chwilę, możliwe, że dłuższą) w białym tle, które pozwala mi bawić się i eksperymentować z mediami na swój własny sposób :) Mam przy tym wiele frajdy! I o to chyba chodzi, prawda?









Cieplutko pozdrawiam!! 

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

My Girl...

Witajcie Kochani! Po kolejnej dłuższej przerwie przynoszę ze sobą coś nowego :)
Ostatnio okazuje się, że świetnie poprawiają mi humor soczyste kolory, prawdziwie wiosenne i letnie palety barw. Postanowiłam wyżyć się na białym tle z czarno-białym zdjęciem, a jak wiadomo ta para świetnie się dopełnia i daje ogromne pole do popisu jeśli chodzi o zabawę kolorem.
Dzisiejszy layout to portret naszej "Dziewczynki", czyli kochanej suni Chili, która jest członkiem naszej rodziny od 9 lat. Chili to duża psina a jej przewrotne imię (ta Chili wcale nie jest ostra!) zwykle budzi duże zaskoczenie przy bliższym kontakcie. Kochana jest po prostu...  :) Dość gadania - zapraszam do oglądania, co też udało mi się w ostatnim czasie poczynić dzięki zabawom ecolinami, color bloomami, pięknymi kwiatkami (np. tymi konkretnie - nowość!) i kilkoma cudnymi dodatkami, które świetnie tu pasowały :)








Pozdrawiam ciepło i dziękuję za odwiedziny!!!

wtorek, 24 marca 2015

Witaj wiosno!

Witajcie Kochani! Witaj wiosno! 
Mamy koniec marca 2015 i to mój pierwszy post na blogu w... nowym roku. Niesamowite, jak ten czas mknie! Mam wrażenie, że ostatnie 3 - 4 miesiące minęły mi jak z bicza strzelił, ani się obejrzeć a nastanie lato :) Powoli wracam do blogowania, korzystając z chwili czasu na zrobienie kilku zdjęć kartkom, które wyprzedziły wiosenną aurę, ponieważ powstały już jakiś czas temu, w ramach tęsknoty za słońcem, soczystością, energią oraz... w ramach zabawy ecolinami i mnóstwem kwiatów i drobnych dodatków, które tak uwielbiam... Zapraszam... :)









Mam nadzieję, że udało mi się przekazać Wam - wprawdzie jedynie wirtualnie - trochę słońca i pozytywnej energii :) Trzymajcie się ciepło i jeszcze cieplej! 

LinkWithin

.